Zwariowany Marcin - koniec pochwał, początek krytyki

Zwariowany Marcin - koniec pochwał, początek krytyki

Zwariowany Marcin to nowa gwiazda internetu. Młody chłopak został wypromowany przez Wykop, jednak poparcie serwisu powoli znika. Ostatnio twórca wykonał nieprzemyślany krok- zadzwonił na policję z powodu ataku DDoS. Tego typu akcje, jak również negatywne opinie innych twórców źle wpływają na wizerunek Marcina. Jak jednak twierdzi - jest odporny na hejt i zamierza działać dalej.


Około miesiąc temu Wykop zaczął promować Zwariowanego Marcina. Użytkownicy serwisu dostrzegli w nim coś wyjątkowego, co sprawiło, że to właśnie jemu postanowili pomóc. Prawdopodobnie chodzi o chorobę Marcina, która sprawiła, że Wykopowicze chcieli mu sprawić miłą niespodziankę. Niedługo później chłopiec został zaproszony do stacji telewizyjnej oraz udzielił kilku wywiadów. Pod jego filmami z czasu, gdy dopiero zaczynał być promowany, widnieją liczne komentarze, w których widzowie zachwycają się jego kanałem, jednak pod ostatnimi produkcjami zauważyć można głównie negatywne opinie. O diametralnej zmianie sytuacji świadczy również stosunek ocen filmów - w dawnych filmach znacznie przeważały łapki w górę, teraz jest ich o tysiąc mniej, niż łapek w dół.



Pod najnowszym filmem wypowiedział się m.in. Lord Kruszwil, który skomentował nagły napływ krytyki skierowanej w stronę Marcina:
Przykro się ludzie patrzy jak niszczycie to co sami stworzyliście i przykładaliście rękę do boostowania tego kanału, który nie powinien mieć nawet 10 Tys subskrybentów. Sami kliknęliście przycisk "Subskrybuję", a teraz wylewacie żale, że 14 latek nie udźwignął sławy na którą nie był gotowy. Osoby subskrybujące ten kanał powinny się wstydzić i ponieść współwinę, a nie obarczać tylko i wyłącznie jego. To nie on jest winny tylko wy wszyscy, pisałem już komentarze jak Marcin miał 25 tys subów, że to nie skończy się dobrze, no i skończyło się tak jak skończyć się musiało. Przykro się na to patrzy, ale skoro tak się zachwycaliście pulchnym grubaskiem, to teraz nie obrażajcie go od spasłych ku**w, bo to nietyczne i rzygać mi się chce jak patrzę na dwulicowość społeczeństwa, pośród którego muszę egzystować.

Z komentarzy wynika, że większość widzów zgadza się z opinią Marka. Jest ona słuszna, ponieważ oglądając na YouTube różne materiały o Zwariowanym Marcinie możemy wysłuchać wielu hejtów, które uderzają w młodego chłopaka. Większość komentatorów pomija jednak fakt, że za hejtem nad chłopakiem stoją osoby, które wcześniej go promowały. Mimo tego, że Marcin twierdzi, że radzi sobie z negatywnymi opiniami, mało prawdopodobne jest, by nie wpływały one na jego samoocenę i motywację do nagrywania. Trzeba mieć nadzieję, że opinia Marka wpłynie choć trochę na sposób myślenia internautów. Bardzo możliwe również, że inni YouTuberzy zajmą podobne stanowisko. Prawdą jest również, że chłopak nie jest jeszcze gotowy na tak wielki i nagły przyrost widzów, a co za tym idzie - popularności. Widzowie nie bez powodu twierdzą, że sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby Marcin posiadał w tym momencie znacznie mniejszą ilość widzów.


Przerażające są również komentarze pod najnowszym filmem, które krytykują głównie wygląd YouTubera. Tego typu hejt nie wpływa dobrze na psychikę jeszcze młodego twórcy. Internauci, chcąc sprawić Marcinowi niespodziankę, dzięki której będzie mógł się cieszyć i spełniać marzenia mimo choroby, sprawili, że teraz YouTuber musi sobie radzić z wielką falą krytyki. Niestety pokazuje to, że nie wszystkie działania w internecie idą po myśli ich inicjatorów, czasem zdarza się, że dadzą odwrotny efekt - tak jak w tym przypadku. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać cierpliwie na rozwój tej sprawy i wypowiedzi innych twórców oraz mieć nadzieję, że Marcin mimo fali hejtu, będzie kontynuował to co sprawia mu przyjemność.

Mateusz Książek

Jestem uczniem liceum, organistą i skrzypkiem. Wolny czas zapełniam oglądaniem filmów na YouTube i muzyką.