YouTube rozpoczął testy znaczników czasowych na filmach

YouTube rozpoczął testy znaczników czasowych na filmach

Każdy ma swój sposób na przeglądanie YouTube. Słuchając muzyki nie potrzebujemy bardziej zaawansowanej nawigacji w filmie, ale kiedy oglądamy recenzję jakiegoś sprzętu trwającą 20 minut, przydałoby się coś, co pozwoliłoby przeskoczyć od razu do tego, co nas interesuje. Właśnie rozpoczęły się testy funkcji, która może okazać się bardzo przydatna. 


Z nową opcją mogli zapoznać się już użytkownicy Androida. Znaczniki czasowe działają trochę tak, jak przewijanie filmu, które znamy z dvd czy Blu-ray. Będziemy mogli od razu przeskoczyć do interesującego nas rozdziału, a pasek na dole będzie podzielony na krótsze odcinki.

Podział na rozdziały generowany jest na podstawie znaczników czasowych, które twórcy umieszczają w opisie filmów. Na ten moment nie są planowane inne opcje umieszczania znaczników.

Chociaż funkcja sprawia wrażenie wygodnej dla widzów, może okazać się niekorzystna dla twórców. Na ogół dążą do tego, żeby widzowie obejrzeli całość materiału. Podział materiałów może sprawić, że odbiorcy będę bardzo wybiórczo oglądać nowe treści Youtuberów. Póki co jednak to twórca decyduje o tym, czy takie znaczniki umieścić w swoim filmie, więc każdy może sam zadecydować, czy chce swój film dzielić, czy nie.

Emilia Wełna

Z pisaniem jestem związana od dziesięciu lat, a w Youtube wciągnęłam się około pięć lat temu. Poza tym zajmuję się grafiką komputerową, przeszłam każdą część GTA i nałogowo oglądam „Przyjaciół”.