YouTube ich nie chciał, więc przeszli na portal z filmami dla dorosłych

YouTube ich nie chciał, więc przeszli na portal z filmami dla dorosłych

Polityka dotycząca szkodliwości treści na YouTube nie od dziś jest powodem sporych kontrowersji. Według wielu na platformie zostawiane są treści naprawdę złe, a zaraz obok nich usuwane są materiały, które nie mają na celu propagowania niczego złego. Ucierpiał na tym m.in. kanał InRangeTV, prezentujący działanie różnego rodzaju broni palnej. Twórcy szukając wyjścia z sytuacji, postanowili się przenieść na inną platformę, znaną z filmów dla dorosłych.


InRangeTV to kanał dla miłośników różnego rodzaju broni palnej. W przeciągu kilku lat udało zebrać mu się ponad 140 tysięcy subskrybentów. Z czasem jednak, w związku z aktualną polityką YouTube, twórcy kanału mieli coraz większe problemy, głównie z monetyzacją swoich materiałów. W związku z zakazem umieszczania wszelkich filmów instruktażowych dotyczących broni na YouTube ich pole manewru znacznie się zawęziło, a dodatkowo zaczęły znikać też już wcześniej zamieszczone tam materiały.

Twórcy postanowili przenieść się ze swoimi nowymi materiałami w inne miejsce. Budzi ono jednak kolejne kontrowersje. Serwis PornHub, bo tam przenieśli się twórcy, ma oferować im znacznie większe możliwości co do zamieszczania treści.





Rodzi się jednak pytanie - jak na te przenosiny zareaguje ich nowa platforma? W końcu treści, jakie prezentują twórcy z InRangeTV, znacznie odbiegają od pierwotnej tematyki strony. Tak czy inaczej, sprawa pokazuje, że coraz więcej twórców szuka alternatywnych portali, gdzie mogliby umieszczać swoje filmy. Jednak czy strona z filmami porno to naprawdę odpowiednie miejsce?

Piotr Gołaś

Student administracji, fan Królewskich, miłośnik uniwersum Tolkiena, Gwiezdnych Wojen, muzyki z lat '80 oraz gier - szczególnie tych z klasycznego NES-a. W wolnym czasie lubi napisać tekst z dowolnej dziedziny szeroko rozumianej popkultury.