YouTuber przez sto dni je codziennie zdjęcie twarzy PewDiePie

YouTuber przez sto dni je codziennie zdjęcie twarzy PewDiePie

Słyszeliście o diecie cud? Jedz co popadnie, a PewDiePie Cię zauważy, czy jakoś tak. Pewien YouTuber ze Stanów Zjednoczonych postanowił jeść zdjęcie twarzy PewDiePie'a, by ten go zauważył i... odwdzięczył się tym samym. 


Billy Krankavitch jest 15-letnim uczniem z Illinois, który na początku tego roku postanowił regularnie jeść zdjęcia Felixa, żeby zwrócić na siebie jego uwagę. W końcu mu się to udało, nie obyło się jednak bez trudności.

Jak Billy powiedział serwisowi Polygon, najtrudniejszą częścią zadania było to, że jego filmy były zgłaszane. Jadł on zdjęcia przez 46 dni, po czym ktoś umieścił go na Reddicie. Zyskał on wtedy popularność, ale 50 film ze zjedzonym zdjęciem został zdjęty z serwisu, później ten sam los spotkał kolejne dwa filmy. Oznaczało to zamknięcie kanału.

Kilka dni później jednak Billy pojawił się na jednym z filmów Felixa, który polecił mu przestać jeść jego zdjęcia.



Na tym oczywiście jednak się nie skończyło, a wszystko wyszło przez przypadek. Jeden z widzów bowiem mylnie wspomniał Felixowi Kjellbergowi, że Billy Krankavitch kontynuuje swoje wyzwanie. Wtedy to Pewd's zdecydował przedstawić Billy'emu ofertę: zjedzenie 100 jego zdjęć, w zamian za zjedzenie jednego zdjęcia Bill'ego przez PewDiePie'a.

Młody YouTuber oczywiście podjął więc rękawicę rzuconą przez najpopularniejszego YouTubera na świecie. Kontynuował on swoje wyzwanie na YouTube, jednak jego filmy ponownie dostawały "strajki", więc przeniósł się na portal Reddit, gdzie aktualnie działa.

Tutaj znajdziecie film Billy'ego odnoszący się do drugiego podejścia wyzwania i oferty Felixa:



Billy jest aktualnie w 75 dniu swojego kontrowersyjnego wyzwania, a to oznacza, że już za niecały miesiąc powinniśmy przekonać się, czy PewDiePie dotrzyma danego słowa.

O absurdalności całej tej sytuacji nie musimy chyba wspominać ani o tym, żeby nikt nie robił czegoś podobnego, ponieważ może to być groźne dla życia oraz jest... głupie. Niech to będzie przestroga dla wszystkich tych, którzy chcą zdobyć popularność w internecie za wszelką cenę. Być może da się, ale czy zawsze jest warto?

Źródło: Polygon

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.