YouTuber przeprowadził żart na cheaterach w CS:GO

YouTuber przeprowadził żart na cheaterach w CS:GO

Ten, kto jeszcze nigdy nie spotkał cheaterów podczas swojej gry, może mówić o ogromnym szczęściu. Takie osoby potrafią całkowicie zrujnować przyjemność z rozgrywki i odebrać nam szansę na wygraną. YouTuber ScriptKid postanowił zażartować sobie z naiwnych oszustów, dodając do ich gry kilka utrudnień.


CS:GO to gra, która, mimo iż istnieje już od bardzo dawna, wciąż nie traci na popularności. Niestety w tej grze, jak również w wielu innych, pojawiają się osoby, które korzystają z niedozwolonych programów, poprawiających ich wyniki. Efektem wykorzystywania takich cheatów jest zaburzenie równowagi w drużynach i odebranie przeciwnikom szans na wygraną. Ta sytuacja zdenerwowała amerykańskiego YouTubera, który postanowił odegrać się na nieuczciwych graczach. Stworzył specjalny program i zaprezentował go w internecie jako innowacyjny cheat do gry CS:GO. W jego promocję zainwestował prawie 2,5 tysiąca złotych, by złapać najbardziej naiwne osoby do swojej pułapki. Na graczy, którzy pobrali i zainstalowali program czekało kilka niespodzianek, które miały za zadanie utrudnić grę, zamiast ją ułatwiać.

Jedna z kar nazwana została "BurningMan". Sprawia ona, że gracz, który zainstalował "cheat", rzucając jakikolwiek granat, upuszcza go sobie prosto pod nogi i przez pewien czas nie może się ruszyć z tego miejsca. Kolejne utrudnienie - "NoPlantOrDefuse", dotyczy momentu uzbrajania lub rozbrajania bomby. Program stworzony przez ScriptKida sprawia, że w ostatniej sekundzie, czynność jest przerywana, a by jeszcze bardziej zaskoczyć ofiarę żartu, odtwarzany jest również dźwięk, który oznacza, że wykonał on swoje zadanie pomyślnie. Te dwa utrudnienia są już wystarczającą karą, by pokazać nieuczciwym graczom, jak to jest, gdy ktoś niszczy nam grę. Jednak YouTuber postanowił uprzykrzyć im rozgrywkę jeszcze kilkoma dodatkami. Jest to na przykład skrypt, który na początku każdej rundy wymusza na graczu kupienie bezużytecznych broni, marnując pieniądze, które dana osoba zgromadziła na koncie. Dodatkowo, gdy gracz postanowi strzelać w trybie serii, ma 50%, że straci swoją broń.



Innym żartem, który przygotował ScriptKid, jest kara o nazwie "DoYouEvenAimBro", która wzięła się od pytania, które zapewne bardzo często dostawały osoby, które pobrały ten program. Jest to dosłowne przeciwieństwo Aimbota i sprawia, że bardzo ciężko jest wymierzyć prosto w przeciwnika. Kolejne utrudnienia pojawiają się w losowych momentach gry. Jedna z tych kar została nazwana "ButterFingers" i sprawia, że przy oddawaniu strzału, broń wypada cheaterowi z ręki. Innym żartem, który może przynieść graczowi poważne konsekwencje, jest "BloodBrothers". Skrypt ten powoduje automatyczny strzał z broni, gdy tylko przed jej celownikiem pojawi się gracz z tej samej drużyny. Prowadzi to często do wyrzucenia cheatera z meczu, co może wiązać się z nałożeniem na niego tymczasowego bana na mecze turniejowe.

Niestety film pokazuje również jedną bardzo smutną rzecz. Największą grupą, która skusiła się na pobranie fałszywego cheata do gry, są Polacy. To właśnie oni najczęściej nabierali się na całą otoczkę związaną z tym programem, jako nowoczesnym i bardzo skutecznym dodatkiem do gry i padali ofiarą żartu ScriptKida. Na kolejnym miejscu znaleźli się Brazylijczycy, a ostatnie miejsce podium zajęli Niemcy. Łącznie na projekt YouTubera nabrało się nieco ponad tysiąc osób, które podczas swojej rozgrywki doświadczyły wielu zabawnych sytuacji, jako kary za chęć oszustwa. Najlepsze akcje możecie zobaczyć w filmie ScriptKida, w którym opowiada on o działaniu i budowie tego programu.

Mateusz Książek

Jestem uczniem liceum, organistą i skrzypkiem. Wolny czas zapełniam oglądaniem filmów na YouTube i muzyką.