YouTuber naruszył prawa autorskie własnej piosenki

YouTuber naruszył prawa autorskie własnej piosenki

Holenderski gitarzysta Pauld Davids, który ma swój kanał na YouTube już od wielu lat ostatnio zmierzył się z prawdziwą zagadką. Davids został poinformowany, że platforma uznała, że naruszył on prawo autorskie... swojego własnego filmu.


Davids jest YouTuberem, który na swoim koncie liczy kilkaset tysięcy subskrypcji i jest dobrze zaznajomiony z systemem content ID w serwisie, gdyż już wielokrotnie korzystał z popularnych utworów. Tym razem to jednak holenderski YouTuber stanął po "drugiej stronie" praw autorskich.

Według Davidsa to inny YouTuber użył jego piosenki, która została napisana i stworzona przez niego.  Inspirujący się twórczością Davidsa YouTuber dodał do niej tylko partie wokalne i gitarowe, po czym wrzucił na swój kanał jako własny utwór. Wkrótce po tym Davids dostał powiadomienie od YouTube'a, że naruszył on prawa autorskie i w efekcie wszystkie pieniądze wygenerowane przez obydwa filmy trafiły do drugiego twórcy, a nie oryginalnego - Davidsa.



Na szczęście Paul Davids od razu zakwestionował decyzję YouTube'a, który po przyjrzeniu się sprawie rozwiązał zaistniały problem. Skontaktował się on także poprzez Facebooka z twórcą, który wykorzystał jego muzykę. W odpowiedzi wytłumaczył on, że ściągnął z YouTube'a tylko kilka gitarowych zagrań, żeby napisać własną piosenkę. Co więcej, poprosił Davidsa, żeby dalej mógł korzystać z jego ścieżki dźwiękowej. Ten zgodził się na to, wiedząc, że monetyzacja, która w zupełności mu się należy, jest aktualnie po jego stronie.  Polecił mu na przyszłość, że następnym razem powinien kogoś zapytać, czy może użyć jego utworu, zanim zacznie go używać.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.