YouTube kontynuuje walkę z nieodpowiednimi treściami!

YouTube kontynuuje walkę z nieodpowiednimi treściami!

Nie od dziś wiadomo, że internet z racji swojego globalnego zasięgu wykorzystywany jest w różnych celach. Oprócz wartych zapoznania się z nimi materiałami znajdziemy w sieci niestety również takie, które zdecydowanie nie powinny się tam znaleźć - mowa m.in. o treściach nawołujących do terroryzmu, nazizmu czy wszelkiej możliwej formy ekstremizmu. Google ze swoją czołową platformą video postanowiło podjąć zdecydowane kroki by walczyć z tym zjawiskiem.




YouTube przy współpracy z ponad 15 organizacjami walczącymi z tzw. "mową nienawiści" m.in. z głośnym Moonshot CVE, prócz swoich podstawowych narzędzi do walki z kontrowersyjnymi materiałami jak filtry treści czy ostrzeżenia przed materiałami z których korzystał do tej pory, ma również wprowadzić m.in. blokowanie możliwości włączenia reklam, aktywności pod materiałami (czyt. brak ocen i komentarzy) czy słabe pozycjonowanie się takiego materiału przez brak podobnych w polecanych materiałach, pomijanie wyszukiwań czy nawet wyświetlanie zupełnie odwrotnych treści.



To ostanie ściśle związane jest z tzw. Redirect Methodczyli zabiegowi polegającemu właśnie na odwrotnym wyświetlaniu treści niż słowa podane w kluczu. Przykładowo gdy użytkownik będzie chciał wyszukać hasło nawiązujące do terroryzmu, mają mu się wyświetlić materiały obalające ekstremistyczne treści i uświadamiające zły wpływ tego zjawiska.

Takie działania są niezwykle potrzebne nie tylko na YouTube, ale także na innych dużych platformach czy serwisach społecznościowych jak chociażby Facebook czy Twitter, które często służą jako narzędzie do udostępniania kontrowersyjnych treści przez osoby związane z grupami ekstremistycznymi czy mówiąc wprost, z terroryzmem. Z drugiej strony niektórzy obawiają się żeby system przypadkiem nie uderzył w przeciętnego użytkownika - w końcu w większości będzie zarządzany przez automat mający do sprawdzenia ogromną ilość treści i może się zdarzyć, że nie będzie działać jak powinien lub będzie uderzać np. w wolność słowa. Jak faktycznie polityka platformy wpłynie na działanie serwisu YouTube i czy kontrowersyjnych treści faktycznie będzie mniej okaże się w najbliższym czasie.

Jakie jest wasze zdanie na temat wprowadzonych zmian? Piszcie w komentarzach.


Piotr Gołaś

Student administracji, fan Królewskich, miłośnik uniwersum Tolkiena, Gwiezdnych Wojen, muzyki z lat '80 oraz gier - szczególnie tych z klasycznego NES-a. W wolnym czasie lubi napisać tekst z dowolnej dziedziny szeroko rozumianej popkultury.