YouTube sprawdzi czy film narusza prawa jeszcze przed publikacją

YouTube sprawdzi czy film narusza prawa jeszcze przed publikacją

YouTube wprowadził nowy etap podczas procesu przesyłania filmów. Mowa o automatycznym skanowaniu materiału w poszukiwaniu elementów łamiących prawa autorskie.


Wykorzystanie w materiale utworu objętego prawami autorskiego często wiąże się z szybkim pozbawieniem możliwości zarobku. O tym twórca dowiadywał się do tej pory jednak dopiero po publikacji klipu, co było dosyć irytujące i mogło przysporzyć pewnych kłopotów.

Zespół odpowiedzialny za YouTube zdecydował się więc na wdrożenie nowego automatycznego narzędzia. "Sprawdzanie" to dodatkowy etap pojawiający się w momencie próby opublikowania filmu. Na czym będzie polegał?

Źródło: Google


Algorytm przeskanuje materiał w poszukiwaniu ewentualnych fragmentów łamiących prawa autorskie lub stanowiących problem w kwestii dopasowania reklam. Cały proces ma trwać maksymalnie trzy minuty. Użytkownik rzecz jasna można pominąć ten etap i wstawić klip - musi się jednak liczyć wtedy z pewnym ryzykiem.

Google ostrzega jednak, że nowa funkcja nie chroni twórcy przed wszystkimi problemami. Ktoś może chociażby ręcznie zgłosić roszczenie o prawa autorskie. Całość należy więc postrzegać jako "wstępne sprawdzenie".

Nie da się jednak ukryć, że mamy do czynienia z dosyć intrygującym usprawnieniem, które może przydać się części twórcom.

 

Co sądzicie o nowości w YouTube Studio? Dajcie znać w komentarzach!


avatar

Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.