YouTube rezygnuje ze standardowego licznika wyświetleń pod filmem?

YouTube rezygnuje ze standardowego licznika wyświetleń pod filmem?

YouTube każdego miesiąca wprowadza nowe zmiany w działaniu swojego portalu. W ostatnim czasie szczególnie skupia się jednak na aplikacjach mobilnych. Czy teraz nadchodzi coś co kompletnie zmieni znany nam licznik wyświetleń pod filmem na telefonach? Tak uważają niektóre portale, jak się jednak okazuje, to tylko błąd w działaniu aplikacji...


Wśród ostatnio dodanych zmian warto zwrócić uwagę na tą, którą kompletnie zmieniła działanie aplikacji YouTube na smartfonach. Chodzi rzecz jasna o dodanie funkcji komunikatora. Od kilku dni na urządzeniach moblilnych możemy bez problemu dzielić się ze znajomymi wybranymi filmami. Więcej o tej funkcjonalności przeczytacie klikając tutaj. YouTube nie próżnuje także z kolejnymi testami. Te ostatnie dotyczyły zmiany prędkości odtwarzania filmu w aplikacji. Wcześniej opcja była dostępna jedynie na komputerach. W ostatnich dniach, coraz więcej użytkowników zaczęło informować o kolejnych, prawdopodobnie nadchodzących zmianach. Jak się okazuje, wynika to z niewiedzy i już wam to tłumaczymy.

Według zgłoszeń użytkowników, tym razem chodzi o coś zupełnie nowego, co zmienia znany nam licznik wyświetleń pod materiałem. Wiele portali w internecie - zarówno tych zagranicznych (jak androidpolice.com), czy tych polskich (jak SpidersWeb), informuje dziś, że YouTube testuje bowiem wyświetlanie na bieżąco tego, ile osób ogląda dany materiał w jednej chwili. Zobaczcie jak to rzekomo wygląda:



Mimo tego, że powyższy screen jest autentyczny, nie ma on wiele wspólnego z prawdą, jeśli chodzi o całość publikowanych artykułów. Wynikają one bowiem z błędu YouTube, który ukazuje się raz na jakiś czas na telefonach mobilnych oraz na tzw. "material design" YT na komputerach. Sami doświadczyliśmy go już kilka tygodni temu, a działa on w następujący sposób. W momencie wyjścia z transmisji, którą wcześniej oglądaliśmy i przejściu na film wideo w aplikacji, dochodzi do błędu, który wyświetla nam liczbę oglądających opuszczony przez nas wcześniej stream. Nie ma się zatem zamartwiać tym, że YouTube zamierza zrezygnować ze standardowej liczby wyświetleń pod filmem, tym bardziej, że pracował nad działaniem tej funkcji latami.

ZGŁOSZENIE NA TEN TEMAT OTRZYMALIŚMY NA NASZEJ GRUPIE - KLIKNIJ TUTAJ ABY DOŁĄCZYĆ.


Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.