Równi i równiejsi, czyli YouTube nie wszystkim blokuje monetyzacje materiałów

Równi i równiejsi, czyli YouTube nie wszystkim blokuje monetyzacje materiałów

Niezła afera nam się zrobiła zza oceanem. Przedstawiciele YouTube zaliczyli dość niesforną wpadkę, która pokazała innym twórcom, że nie wszyscy są traktowani równo przy okazji tzw. "Adpocalypse". 


O co chodzi z "Adpocalypse"? Mowa tu oczywiście o masowym wyłączaniu monetyzacji filmów  YouTuberów, co skutkuje zmniejszeniem zarobków, dzięki którym internetowi twórcy najzwyczajniej w świecie utrzymują się. Nasz artykuł z marca o tym zjawisku przeczytacie klikając TUTAJ.

O co poszło tym razem? Casey Neistat zorganizował zbiórkę na rzecz ofiar w ataku terrorystycznym w Las Vegas sprzed parunastu dni. Jak właściwie każda tego typu akcja od Casey'a - wyniki były przeogromne. Mimo to, YouTube wyłączył zarabianie na materiale, przez twórca stracił kilka tysięcy dolarów z emisji reklam, które miały zostać przekazane ofiarom.



Neistat swoje żale wylał na Twitterze, gdzie zaznaczył, że film jest jedną wielką zbiórką charytatywną, a mimo to zdaniem serwisu nie jest on odpowiedni dla reklamodawców. Z odpowiedzią przyszedł oficjalny support YouTube. Ich odpowiedź? Raczej typowa.

"Uwielbiamy to, co robisz by pomóc, ale bez znaczenia od intencji, nasza polityka zabrania emitowania reklam na tragediach"



Burza wybuchła, gdy Philip DeFranco opublikował na swoim Twitterze post ze zdjęciami, która odzwierciedlają nierówne traktowanie użytkowników przez YouTube.

W poście umieszczony został screen Tweeta, który widzieliście przed chwilą oraz screen emisji reklamy przed rozpoczęciem oglądania materiału Jimmy'ego Kimmel'a, któremu nie usunięto monetyzacji filmu, chociaż jest on... o tragedii.

Tweet DeFranco został powielony przez 120 tysięcy użytkowników, a mimo to dalej nie ma oficjalnego oświadczenia od YouTube.



Czy serwis traktuje swoich użytkowników nierówno i samemu decyduje, komu uciąć zarobki, a komu nie? Opisana sytuacja pozwala przypuszczać nam, że niestety takie incydenty mogą mieć miejsce. Swoje oburzenie wyraziło wielu amerykańskich twórców, którzy mają po kilka milionów subskrybentów m.in wspomniany wcześniej Philip DeFranco czy H3H3 Productions. Filmy są dostępne z angielskimi napisami.




Wojtek Andree

Współzałożyciel portalu APYnews.pl. Zainteresowany tematyką produkcji video jak i podróżowania. Z YouTube żyje razem już prawie ósmy rok.

Stało się! Gigantyczna transakcja Disney'a, która wstrząśnie rozrywką na świecie

Oto najpopularniejsze wyszukiwania Google w 2017 roku

Ogień olimpijski trafił w ręce robota!

Autostopem Na Koniec Świata z trailerem serii "Polska od A do Z"

Kim jest najbogatszy YouTuber według magazynu Forbes?

Forbes przedstawia TOP 10 najbogatszych YouTuberów!