Złodziej bazy danych donejtuje polskich YouTuberów!

Złodziej bazy danych donejtuje polskich YouTuberów!

Pod koniec zeszłego roku internet obiegła informacja, mówiąca o kradzieży bazy danych serwisu Morele.net. Sytuacja mogła dotyczyć nawet 2 milionów użytkowników! Teraz okazuje się, że osoba odpowiedzialna za cyberatak, miała w ostatnich dniach przekazywać datki polskim YouTuberom. Jak to możliwe?


Według informacji jakie możemy znaleźć w internecie, za atak z 2018 roku na bazę danych strony internetowej Morele.net, odpowiedzialny miał być użytkownik o nicku "xArm", który swego czasu na Wykopie opublikował wpis opisujący sytuację, w której korespondował z pracownikiem, a w dalszej kolejności CEO Morele.net. Przez brak porozumienia obu stron, po jakimś czasie sprawa została nagłośniona w mediach, a na portal spłynęła fala krytyki.

Po ponad dwóch miesiącach od opisanej sytuacji, w ostatnich dniach znów zrobiło się o niej głośno. Złodziej bazy danych obdarował bowiem polskich YouTuberów "donejtami" na wielkie kwoty. Te wpłacał podczas trwania ich transmisji na żywo. Twórcą, który otrzymał najwięcej pieniędzy był TheNitroZyniak, na którego konto wpadło 25 999 złotych.



xArm zdonejtował także innego YouTubera - Taku oraz YouTuberkę - PiranhaSawa. Łączna kwota wydanych przez niego pieniędzy miała wynosić ponad 50 tysięcy złotych. Skąd takie pieniądze xArma?

Źródło: niebezpiecznik.pl


Tutaj trzeba wrócić do sprawy z zeszłego roku i kradzieży bazy danych. W jednym z donejtów złodziej napisał, że "pieniądze pochodzą ze sprzedaży bazy klientów Morele.net na darknecie". Możemy więc domyślać się, że była to ta sama osoba, która po przejęciu danych wykorzystała je do sprzedaży. W internecie pojawiły się teorie mówiące o tym, że być może dzięki dotacjom na rzecz YouTuberów, xArm pozostawił w internecie po sobie jakiś ślad w postaci źródła finansowania. Tipanddonation - serwis, za którego pomocą złodziej dokonał transakcji, udostępnia jednak możliwość wpłat za pomocą kryptowalut, co oznaczałoby wpłatę bez pozostawienia śladu.

Sprawa wydaje się o tyle ciekawa, że podczas transmisji na żywo YouTuber Taku, na którego konto od xArma wpadło ponad 20 tysięcy złotych, zadzwonił do niejakiego Marcina,  którego dane zostały wykradzione z bazy danych Morele.net. Marcin nie wiedział kim jest YouTuber, który do niego zadzwonił i ostrzegł go przed kradzieżą danych. Sytuacja została nagrana na streamie Taku. Marcin po tej sytuacji natomiast poinformował portal Niebezpiecznik.pl o tym, że sam xArm wysyłał do niego SMS'y o dokładnie takiej treści: "Czesc Marcin. Moze uruhomisz streama ?", a także że dzwonił do niego Taku, lecz podejrzewał go za osobę odpowiedzialną za atak, więc zignorował rozmowę i nie podał nawet swojego imienia. Marcin w czasie rozmowy z Taku otrzymał od xArma SMS'a o treści: "zrob live dzisiaj . oplaci ci sie".



W tej kwestii najdziwniejsze wydaje się to, dlaczego xArm chciał, aby to właśnie Marcin, który nie jest streamerem ani YouTuberem, rozpoczął transmisję na żywo. Wiele wskazuje na to, że przez jego imię i nazwisko, mógł go pomylić go z jakimś twórcą. Cała sprawa wydaje się niezwykle skomplikowana, a jej finał nie jest na ten moment znany i nie wiadomo, czy kiedykolwiek taki będzie. Jeśli tylko coś w tej sprawi się zmieni, poinformujemy was o tym na naszej stronie.

Źródło: Niebezpiecznik.pl

Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.