Wywiad z Michałem Paterem - twórcą kanału

Wywiad z Michałem Paterem - twórcą kanału "Autostopem Na Koniec Świata"

Michał Pater jest młodym podróżnikiem, który jak sam to określa, "na krzywy ryj" przemierza kraje Demoludów, w warunkach survivalowych. Na YouTube pojawia się już trzecia seria jego wypraw, tym razem jest to Operacja Tunguska. W swoich materiałach jeździ autostopem i gości u mieszkańców danych regionów, pokazując w jaki sposób ludzie ze wschodu żyją naprawdę.


APYnews: Kiedy po raz pierwszy zdecydowałeś się na podróż autostopem?

Michał Pater: To historia sięgająca początku XXI wieku i czasów harcerstwa. Zaczynał się od jeżdżenia na zbiórki w rożnych rejonach kotliny jeleniogórskiej i dalej.

Jak to jest jechać stopem?

Ciężko opowiedzieć o tym z perspektywy pierwszego razu. Na początku jest w tym coś magicznego. Na przestrzeni lat konkluzja jest jednoznaczna. Jazda okazją to swoisty przejaw wolności. Człowiek zaczynał w młodości kiedy nie miał za sobą tylu doświadczeń i zobowiązań. Zawsze kiedy patrzymy na siebie w przeszłości widzimy się mniej doświadczonym i odpowiedzialnym. Tak samo jest teraz. Zawsze kiedy wyciągam ręką i jadę gdzieś, to myślami wracam do tego poczucia wolności, które towarzyszyło moim pierwszym przygodom. To bardzo satysfakcjonujące, kiedy pomimo upływu lat wciąż możesz pojechać gdzieś na stopa, podczas gdy twoi rówieśnicy tyrają w korpo. Dlaczego tak jest? Dlatego ponieważ nie pozwoliłeś innym zabić swoich marzeń i nie stałeś się trybikiem w cudzych planach.

image3

Jak dawałeś sobie rade, kiedy to po raz pierwszy wybrałeś się na tak odważną wyprawę?

Każda taka wielka wyprawa zaczyna się od małych kroków. Trzeba sobie wyobrazić to przedsięwzięcie w kolejności odwrotnej od momentu jego zrealizowania do miejsca w którym znajdujesz się obecnie. To te małe kroki i determinacja, którą wykazujesz każdego dnia wiedzie cię do spełnienia marzeń. Co się natomiast tyczy trudności bieżących związanych z wyprawą zasada jest prosta. Żyj dniem i rozwiązuj problemy na bieżąco. Tak naprawdę tylko wizy stanowią ograniczenie, o którym nie możemy zapomnieć.

W jaki sposób dobrałeś wizę, do wyprawy na Syberię?

Pierwsza wiza do Rosji miała charakter biznesowy, co pozwalało na 3 miesiące pobytu. Nie ukrywam, że różne „chachmęty” administracyjne przy okazji jej załatwiana to temat rzeka. Tu niedoświadczonym polecam znajomych z TBAlces. Potrafili załatwić mi wizę nawet w sytuacji kiedy okazało się że jestem w Rosji „persona non grata”  za pokazywanie alkoholu i negowanie wyzwolicielskiej roli Armii Czerwonej.



Jakie są widoczne różnice w tym sposobie podróżowania miedzy Polską a Rosją?

Przede wszystkim dystanse i możliwość stopowania dosłownie wszędzie.  Tam służby jak zatrzymują i legitymują to przede wszystkim z ciekawości i chęci pomocy. Już nie raz policja złapała mi stopa, albo sama podwoziła. Jak jest u nas każdy wie. Osobnym tematem pozostaje otwartość i gościnność, która mi przypominała sytuację  z lat 90-tych w Polsce. Wtedy nie było komórek a i tak każdy wiedział gdzie kto jest. Podwórka były pełne, a młodzież wysportowana. Każdy kto pamięta tamte czasy zauroczy się w podróżowaniu na wschodzie.

michal pater 3

Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po przekroczeniu wschodniej granicy?

To że mnie nie zabili, choć wszyscy zaocznie skazywali mnie na śmierć na wschodzie. To może wydać się śmieszne w sytuacji, kiedy publikuję trzeci sezon przygód na wschodzie. Ale niech rzuci kamieniem ten kto wiedział jak tam jest zanim światło dzienne ujrzała wyprawa na Kołymę.

michał_pater2

Jakie było nastawienie osób z którymi podróżowałeś, lub u których gościłeś?

Najrozmaitsze. Dominowała pomocniczość, choć i paru wariatów się znalazło. Pamiętajmy, że oni mają o nas dużo lepsze zdanie aniżeli my o nich. To jednak wymaga dłuższego wywodu.

W jaki sposób kraje byłego związku radzieckiego, różnią się od samej Rosji?

Generalnie są uboższe. Język rosyjski funkcjonuje tam w najlepsze, choć dużo bardziej zauważalne są odrębności kulturowe. W Rosji dominująca kultura rosyjska zniszczyła wiele kultur lokalnych. Pamiętajmy że ten 143 milionowy kraj zamieszkuje około 150 nacji.

image1

Ile kilometrów łącznie pokonałeś we wszystkich swoich podróżach?

Biorąc pod uwagę, że autostop jest przeze mnie traktowany jako środek transportu obok nóg, roweru i Ogara 200, śmiało można mówić o pół miliona kilometrów.

W ilu krajach jak dotąd miałeś okazję być?

Policzmy... wychodzi na to że raptem w 32. Jeszcze się to nadrobi.

Co najbardziej zaskoczyło Cię jeżdżąc po obczyźnie?

Przepaść mentalna pomiędzy wschodem a zachodem. Pamiętając jak zmieniała się nasza mentalność na przestrzeni ostatnich 20 lat zdałem sobie sprawę z tego że znajdujemy się na równi pochyłej. Mentalnie dużo bliżej mi do wschodu, czy też może raczej do tego co spajało nas jeszcze w latach 90-tych. Krótko mówiąc: słowiańszczyzny.

Na jednym z materiałów opowiadasz, jak byłeś w rosyjskich wiadomościach. Ile razy zagraniczne media były tobą zainteresowane?

Wielokrotnie. Po pierwszym wywiadzie, który zmontowano w niezbyt przychylny sposób zacząłem bardzo na to uważać. Kiedy kolejny raz rosyjscy dziennikarze zaczęli zadawać pytania zahaczające o świat polityki zostali wylawirowani. W rezultacie powstał humorystyczny materiał o Rosji jako krainie majonezu.



W jakich językach umiesz rozmawiać?

To dobre sformowanie. Znam jako tako polski, ale umiem płynnie porozumiewać się po angielsku, niemiecku i rosyjsku. Parę zwrotów i łacina na studiach może pomogłaby mi dogadać się na migi po francusku. Ten pyszny naród nie wyraża chęci komunikowania się w jakimkolwiek innym języku.

Jakie niebezpieczeństwa czyhają podczas Twoich wypraw?

Jakie czyhają to jeszcze nie wiem. Zawsze najwięcej problemów jest na granicach. Ostatnimi czasy za nie danie łapówki na granicy rosyjsko-ukraińskiej zostałem wyrzucony z powrotem do Rosji. Ukraiński żołnierz powiedział, że nasza sprowadzona z Syberii Łada nie przejedzie i dał zapałki do  jej spalenia. Ostatecznie do polski udało się wjechać od strony Łotwy, a ja formalnie wciąż jestem na Ukrainie, gdyż nie wybito mi w paszporcie wyjazdu z terminala granicznego. Najwięcej emocji wzbudziło we mnie aresztowanie we Francji podczas filmowanie nielegalnego obozu w Calais. Spędziłem na dołku cały dzień, a za posiadanie noża i gazu do obrony groziło mi 3 miesiące odsiadki.

michał_pater

Co powiedziałbyś osobie, która chce wyruszyć w podobną podróż?

Zrób to. W Internecie jest wystarczająco informacji na ten temat. Jeśli nie potrafisz to problem leży w tobie i nie szukaj wymówek. Ja też mam swoje. Jestem krewny światu wydanie kilku dzienników podróży a wciąż ich nie przepisałem. Dlaczego? To już moje wymówki.

Na YouTube są już dwa odcinki nowej serii - operacja tunguska. Czego nowego możemy się po niej spodziewać?

Przed obejrzeniem Operacji Tunguskiej radzę zorientować się co to takiego Przełęcz Diatłowa, Diabelski Cmentarz i Tunguska. Będzie się o wiele lepiej oglądało. A na koniec niesamowita historia 28-etniej Łady, która z przygodami przyjechała na własnych kołach z Syberii do Polski.



Gdzie chciałbyś w przyszłości pojechać?

Przyszłe podróże wiązać będą się z nowymi sezonami przygód. Nie będę zdradzał planu na kilka następnych lat, ale już lada miesiąc ruszamy z kolejną serią. Przed półtora roku będę podróżował po najciekawszych miejscach polski próbując pokazać je od innej strony. W tym pomoże mi wielu autochtonów będących widzami kanału. A potem kolejna wielka wyprawa, tym razem jednak nie na wschód.

 

Dziękujemy serdecznie za udzielenie wywiadu dla naszego portalu.


Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.