WiP Brosi zdradzili prawdę o swojej partii

WiP Brosi zdradzili prawdę o swojej partii

Wpuszczenie Internetu do sejmu, walka z kosmitami, obniżenie wieku wyborczego do 12 roku życia, związki kumpelskie oraz projekt największej drukarki 3D na świecie. Jeśli chociaż na chwilę uwierzyliście w wizję „WIP — Wolność i Postęp”, to mamy smutne wieści. Chłopaki z WiP Bros ostatecznie przyznali, że to wszystko było żartem.


Cringe, ale w Mariocie” — takimi słowami Wojtek Przeździecki określił swoją ostatnią konferencję prasową zorganizowaną wspólnie z Adamem i Piotrem z kanału WiP Bros. Przebranżowienie się z YouTuberów w rasowych polityków okazało się jedną wielką wkrętą.

Przypomnijmy, że jeszcze niecały miesiąc temu twórcy oficjalnie ogłosili, że otwierają swoją własną partię polityczną WiP — Wolność i Postęp". Na ich dotychczasowym kanale komediowym zniknęły wtedy wszystkie filmy, na portalach społecznościowych zmieniono grafiki, nazwy i opisy. Wisienką na torcie okazał się spot reklamujący przyszłe postulaty partii.



Zaznaczmy, że już na starcie opinie publiczności były mocno podzielone i duża część osób nie chciała uwierzyć w to, co się wtedy wydarzyło. Ci zaś, którzy z początku dali się złapać na nowy wizerunek YouTuberów, z biegiem czasu i tak przechodzili na pierwszą stronę. Powodem tego były coraz to dziwniejsze i absurdalne pomysły twórców, jakie można było obserwować w minionych tygodniach.

Stało się. Po 12 filmach opublikowanych w ramach promocji „nadchodzącej partii” wreszcie otrzymaliśmy obszerny materiał, który opowiedział prawdę na temat akcji chłopaków. WiP Brosi postanowili wkręcić swoim zwariowanym pomysłem całą Polskę.


Na kanale WiP Bros pojawił się właśnie ponadgodzinny film, w którym mamy okazję poznać kulisy projektu. Chłopacy wraz ze swoimi współpracownikami pokazują nam krok po kroku, w jaki sposób tworzyli kolejne materiały oraz spoty, mające za zadanie tylko jedno — zostawić wszystkich widzów, dziennikarzy i polityków z jednym, wielkim znakiem zapytania w głowie.

Na koniec materiału Wojtek, Adam i Piotr zaznaczyli, że w całej akcji nie chodziło tylko o żart. Twórcy chcieli przekazać swoim irracjonalnym projektem, jak łatwo można manipulować ludźmi w Internecie.

 

A Wy? Daliście się nabrać, czy zorientowaliście się, że to prank? Dajcie znać!


Dawid Ignasiak

Studiuję copywriting na UMK w Toruniu. Pasjonat nowoczesnych mediów, psychologii oraz sztuki iluzji.