Ostateczne rozliczenie z Wiesławem Wszywką. To już koniec

Ostateczne rozliczenie z Wiesławem Wszywką. To już koniec

Wiesław Wszywka w ostatnich miesiącach bardzo dużo stracił w oczach polskich internautów. Pieniądze, które były zbierane na jego rzecz, niestety nie były przez niego odpowiednio wykorzystywane, o czym pisaliśmy tutaj. Naffnaff utworzył ankietę, w której pytał się widzów, co zrobić z pozostałymi pieniędzmi. Dziś znamy jej wyniki. 


Zdecydowana większość głosów internautów była za tym, żeby pozostałą część pieniędzy, czyli ponad 30 tysięcy złotych, przekazać na inny cel charytatywny. Tylko nieliczni głosowali za tym, żeby środki oddać Panu Wiesławowi, który najprawdopodobniej przeznaczyłby je na alkohol.

Narodził się jednak problem natury prawnej. Nie było jasne, czy pieniądze, które jeszcze zostały, należą do Pana Wiesława czy też do naffnaffa, który był organizatorem zbiórki. Po konsultacji z prawnikiem okazało się jednak, że pieniądze mogą być wydane na inny cel.

Wśród wielu wiadomości, jakie dostał naffnaff większość była o tym, żeby nie tracił on wiary w ludzi. Tylko jedna osoba zaoferowała pomoc Panu Wiesławowi. Na filmie widać, jak ta osoba próbuje bezskutecznie przekonać Wiesława do terapii.



Na wieść o tym, że przypływ gotówki ma się skończyć, Wiesław nie był zbyt szczęśliwy. Ostatecznie jednak przystał na to, postawił jednak swoje warunki. Naffnaff musiał zrobić mu prysznic w domu, kupił nowe meble do kuchni i zrobił zakupy na święta. Twórca jednocześnie uspokaja wszystkich, że nie kłóci się z Wiesławem, co może tak wyglądać na filmach, a jedynie kończy z nim przygodę filmową. Oboje pozostają w normalnych relacjach. Tłumaczy on także wcześniej zaistniałą sytuację z podaniem do Urzędu Skarbowego. Naffnaff zapłacił wszystkie długi Wieśka, tak aby został on z czystym kontem.

Co ostatecznie stało się z pieniędzmi? Po odliczeniu wspomnianych wcześniej wydatków dokładnie 27 861 złotych zostało przekazane dla wnuczka Pana Wiesława - Miłosza, który urodził się niepełnosprawny. Będzie on mógł nimi dysponować jednak dopiero po ukończeniu 18 roku życia.

Jest to ostateczne rozliczenie się z Panem Wiesławem i prawdopodobnie już nigdy nie zobaczymy nowego filmu z serii "Kopsnij Drina". Sytuacja nie potoczyła się po myśli widzów ani twórcy, jednak ostatecznie ma pozytywny finał, gdyż pieniądze pomogą w przyszłości niepełnosprawnemu dziecku.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.