To koniec Wiesława Wszywki na YouTube. Oto powód...

To koniec Wiesława Wszywki na YouTube. Oto powód...

Jakiś czas temu zorganizowana była zbiórka pieniędzy na Wiesława Wszywkę, który potrzebował funduszy na operację biodra i wzroku. Naffnaffowi, czyli autorowi kanału, na którym pojawiało się popularne "Kopsnij Drina" z Wiesławem, udało się zebrać bardzo dużą kwotę z pomocą widzów. Jak się okazuje, sytuacja ma bardzo marny finał.


Naffnaff to twórca, który wykreował postać Wiesława Wszywki. Seria Kopsnij Drina z Wiesławem swego czasu biła rekordy popularności. Została ona jednak zakończona prawdopodobnie ze względu na to, że odcinki szerzyły alkoholizm. Wiesław zyskał jednak taką popularność i sympatię wśród widzów, że została zorganizowana zbiórka na operację uda i wzroku. Poniżej zobaczycie film o zbiórce dla Pana Wiesława:



Zbiórka odniosła ogromny sukces - udało się zebrać ponad 88 tysięcy złotych! Jej pierwotnym celem było około 20 tysięcy złotych, które miały być przekazane na endoprotezę biodra. Film z podziękowaniami zobaczycie niżej:



Wydawałoby się, że wszystko zakończyło się pomyślnie i akcja odniosła sukces. W pewnym sensie jest to prawda, bo operacje biodra i zaćmy u Pana Wiesława się udały, dzięki czemu zyskał on drugie życie. Jak się jednak okazuje, nie wykorzystuje on go w odpowiedni sposób. Na kanale Naffnaffa pojawił się film, w którym ten po upływie dłuższego czasu rozlicza się z Wiesławem. W przykrych słowach wyjaśnia on, że Wiesław nie zerwał z alkoholizmem, pomimo że po odbytych operacjach nie mógł już pić. Oto film, w którym Naffnaff przedstawia zaistniałą sytuację:



Naffnaff, tak jak w tytule filmu, rozlicza się z pomocy dla Wiesława Wszywki, której ten, jak się okazuje, nie potrafił w odpowiedni sposób docenić. Z pieniędzy zebranych podczas zbiórki Naffnaff zorganizował Panu Wiesławowi operację uda, zaćmy, wyremontował mu mieszkanie podczas pobytu w szpitalu i kupił blaszany garaż. Oprócz tego chodził z nim po lekarzach, nawet jeśli Wiesław nie do końca tego chciał lub nie był w stanie, bo był pijany.

Jak podkreśla Naffnaff - on był tylko pośrednikiem i chciał zwyczajnie pomóc Panu Wiesławowi. Okazało się, że Pan Wszywka podał go do Urzędu Skarbowego jako swojego dłużnika. Tutaj i tutaj możecie zobaczyć pismo, które dostał Naffnaff. Kwota nie jest duża, bo chodzi o niespełna 2 tysiące złotych. Chodzi jednak o sam fakt, że Pan Wszywka podaje go jako jego dłużnika. Gdy Naffnaff prosi go o komentarz w tej sprawie, ten mówi, że o niczym nie wie. Być może Pan Wiesław podał go jako swojego dłużnika pod wpływem alkoholu lub zrobił to nieświadomie, jednak dlaczego później nie chciał się do tego przyznać i udawał, że nie wie o co chodzi? Ponadto twórca pokazuje nagranie, w którym Wiesław Wszywka oczernia go oraz stwierdza, że zrobiony remont w mieszkaniu jest kiepski.

Z uzbieranych pieniędzy zostały jeszcze 33 tysiące złotych, z którymi Naffnaff nie wie co zrobić, dlatego prosi o głos widzów w ankiecie. Na ten moment zdecydowana większość ludzi jest za tym, żeby pieniądze były przekazane na inny cel charytatywny. Tylko niewielka część widzów chce, aby reszta pieniędzy trafiła do Wiesława, który prawdopodobnie przepiłby podarowaną mu kwotę.

Naffnaff w ten sposób chce się odciąć od Pana Wiesława, ostatecznie rozliczyć z pieniędzy i pójść w swoją stronę. Dlatego też do końca roku sklep z koszulkami oraz oficjalny fanpage zostaną zamknięte. Nic dziwnego, że Naffnaff chce się już odciąć od Wiesława, gdyż okazuje się, że zwyczajnie nie docenia on jego pomocy i w dalszym ciągu to alkohol jest najważniejszy. Kluczowe pytanie, które padło z ust Naffnaffa i mogłoby paść z ust osób, które wsparły finansowo Pana Wszywkę, brzmi: czy warto pomagać? Naffnaff wciąż na to pytanie odpowiada twierdząco, jednak jest mu szkoda okazanego zaangażowania.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.