Wielmożny Igor:

Wielmożny Igor: "Zatraciłem się w patrzeniu na samego siebie"

Wielmożny Igor w najnowszym filmie opowiada o tym, dlaczego zniknął z YouTube i dlaczego powrócił. Szczery monolog skierowany dla widzów stanowił dla niego formę terapii.


YouTuber w 20-minutowym filmie opowiedział o swoich zmaganiach z przeszłością, depresją oraz dylematach egzystencjalnych. Ładunek emocjonalny filmu jest bardzo duży, ale i wartościowy:



YouTuber podzielił się z widzami historią swojej działalności artystycznej, która rozpoczęła się 8 lat temu. Od tej pory nagrywał filmy, udostępniając je na YouTube. Wraz z rozwojem kariery Igor zaczynał mieć wątpliwości, czy to co robi, jest słuszne i czy sprawia, że jest szczęśliwy. Standardy YouTube'a często go przytłaczały, przez co tworzenie było dla niego coraz trudniejsze. Musiał on także zmagać się z depresją, która skutecznie utrudniała mu podjęcie wszelkich działań.

Ostatecznie jednak Igor pozbierał się w sobie. Pomogło mu w tym rozliczenie i pogodzenie się z przeszłością. Uświadomił sobie także, że odejście z YouTube byłoby najgorszym, co może zrobić, bo jego kanał to największa rzecz, jaką osiągnął w życiu. Utwierdziły go w tym komentarze widzów, którzy przekonywali go, że jego filmy zmieniały ich życie i uczyły czegoś nowego.

Na koniec swojego przemówienia Igor pozostawia widzów z bardzo ważnym przesłaniem. Otóż twierdzi on, że jedyne czego możemy żałować w życiu, to tylko tego, czego nie zrobiliśmy. Trudno się z tym nie zgodzić. Wygląda na to, że Igor żałowałby, gdyby nie wrócił na YouTube, dlatego już w najbliższym czasie możemy spodziewać się zupełnie nowych filmów na jego kanale.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.