Wardęga szczerze o YouTuberach podczas Wjazdu Na Chatę

Wardęga szczerze o YouTuberach podczas Wjazdu Na Chatę

Kanał "Jack Gadovsky" słynie z formatu o nazwie "Wjazd Na Chatę". YouTuber w materiałach odwiedza domy innych twórców wraz z kamerą. Z filmów często poza tym, jak wygląda mieszkanie internetowych gwiazd, można się dowiedzieć wiele o ich życiu prywatnym i nieco o pracy na YouTube. W najnowszym materiale Jacek odwiedził Sylwestra Wardęgę, który ostro skomentował zachowania niektórych twórców.


Wczoraj na kanale "Jack Gadovsky" pojawił się nowy film z "Wjazdy Na Chatę" do Sylwestra Wardęgi. Odcinek okazał się doskonałą okazją do dłuższej wypowiedzi Sylwestra na temat YouTube. Twórca zaprezentował widzom swój dom i przedstawił plany zagospodarowania niektórych pomieszczeń. Z jego opowieści wynika, że w najbliższym czasie zamierza zwiększyć swoją regularność i jakość materiałów, o czym może świadczyć chęć zatrudnienia zespołu produkcyjnego i specjalnie przygotowane do nagrań pokoje. Sylwester podczas rozmowy wspominał o starych czasach, gdy na YouTube nie liczyła się tak bardzo regularność, a "viralowość" filmu i to, jak dużo wyświetleń osiągnie. Przyznaje, że aktualnie działający algorytm wymusza na twórcach dużą regularność, a presja czasami nie pozwala mu na spokojne wypoczęcie. Jak zauważył, przez to, że YouTuberzy muszą często wrzucać nowe materiały, tracą one na jakości i są dużo mniej przemyślane.

Wardęga odniósł się również do coraz bardziej popularnych clickbaitów. Jak twierdzi,  w pewnym stopniu takie zagrania wymusza algorytm YouTube. Uległa mu już większość internetowych twórców, w tym on sam. Zaznaczył jednak, że przy pogoni za wyświetleniami warto mieć na uwadze swój wizerunek, gdyż bardzo trudno jest zmienić to, jak jesteśmy postrzegani przez widzów. Zaprezentował to na swoim przykładzie, gdy po wielu filmach z prankami nie był postrzegany jako ktoś poważny i musiało minąć wiele czasu, a on sam musiał włożyć w to wiele pracy, by jego wizerunek uległ zmianie. Przy tych argumentach wspomniał o Dominiku Łupickim, który znany jest ze swoich bardzo odważnych akcji, które gwarantują mu wiele wyświetleń, takich jak: "3 WOJNA ŚWIATOWA PRANK", czy "ZALALIŚMY CAŁĄ ŁAZIENKĘ WODĄ!". Sylwester skrytykował posuwanie się do takich działań, tylko by zdobyć jak najwięcej wyświetleń. Wspomniał również o kilkukrotnej zapowiedzi rozstania pary Fit Lovers, które również zapewniły im dopływ nowych subskrypcji - mówi Sylwester.



Zdaniem SA Wardęgi, YouTube idzie coraz bardziej w stronę telewizji, zwłaszcza pod kątem kreowania swojego wizerunku. Jak twierdzi, wielu twórców na filmach nie jest sobą, lecz jedynie postacią, jaką chcą oglądać jego widzowie. Jak słusznie zauważył, aktualnie bardzo mało wyświetleń zdobywają ci, którzy są sobą na materiałach i nie robią dziwnych akcji, które chcieliby zobaczyć widzowie. Wspomniał również, że aktualnie bardzo popularne są kanały, których tematyka opiera się na wypominaniu błędów twórców i przedstawianiu ich w bardzo negatywnym świetle. Jeżeli jeszcze nie widzieliście tego odcinka, koniecznie musicie go obejrzeć!

Mateusz Książek

Jestem uczniem liceum, organistą i skrzypkiem. Wolny czas zapełniam oglądaniem filmów na YouTube i muzyką.