Wardęga oskarżony przez widzów. YouTuber wyjaśnia!

Wardęga oskarżony przez widzów. YouTuber wyjaśnia!

Sylwester Wardęga ostatnio przeprowadził bardzo dużą promocję w swoim sklepie internetowym z koszulkami, o czym pisaliśmy tutaj. Koszulki z jego sklepu wyprzedały się dosłownie jak ciepłe bułeczki, bo ich koszt zresztą był do nich zbliżony. Jednak szybko zaczęły pojawiać się głosy, jakoby YouTuber okradł swoich widzów. 


Jedyne 5 złotych za koszulkę YouTubera to naprawdę niewielka kwota, dlatego też zainteresowanie produktami Wardęgi było ogromne. Bardzo szybko zabrakło produktów w sklepie Sylwestra, jednak tak samo szybko pojawiły się wątpliwości i podejrzenia rzucane w jego stronę.



Klienci jego sklepu zaczęli jednak bardzo szybko się niepokoić, gdyż nie dostali swoich koszulek od razu. Dlatego też zaczęli pisać do Wardęgi z pytaniami, a także groźbami o podanie do rzecznika praw konsumenta. YouTuber jednak wyjaśnił sytuację we vlogu. Nie wysyłał on od razu swoich koszulek, gdyż postanowił, że zrobi to za jednym razem, bo paczki najpierw trzeba było przygotować, a przy okazji takie duże zamówienie powinno dać ciekawy efekt wizualny.

Ponadto z powyższego materiału dowiadujemy się, że Wardęga zamierza rozpocząć serię daily vlogów na swoim kanale. Na początku myślał on, że jego życie nie jest szczególnie obfite w szczególnie ciekawe wydarzenia. Jednak doszedł do wniosku, że skoro inni testują keczupy na swoich filmach, albo próbują kotlety schabowe z różnych miejsc, to równie dobrze na YouTube znajdzie się miejsce i dla niego.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki pisaniu realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.