Już jutro Virtus.pro rozpocznie zmagania o kolejny puchar. Cel? Zwycięstwo

Już jutro Virtus.pro rozpocznie zmagania o kolejny puchar. Cel? Zwycięstwo

Emocje po finale Epicenter nie zdążyły jeszcze opaść, a my już mamy szanse zobaczyć polski skład w następnym turnieju. Jest nim SL I-LEAGUE INVITATIONAL SHANGHAI 2017, w którym drużyny z całego świata walczyć będą o 150 000 $. Zwycięska ekipa zgarnie 75 000 $ czyli około 250 000 zł.


Po tym co Filip „Neo” Kubski i spółka pokazali w Rosji, chyba jesteśmy spokojni, że Polacy nie zawiodą również w Szanghaju i utrzymają swoją dobrą passę. Virtus.Pro udowodniło, że potrafi wygrywać pojedynki z  topowymi zespołami z całego świata, więc wyjście z grupy  nie powinno być większym problemem. Zadanie powinno być tym łatwiejsze że VP jest tam najwyżej notowanym zespołem (6 miejsce w rankingu), przy czym tylko dwa zespoły poza Polakami, są w czołowej 30 rankingu HLTV.

Źródło: hltv.org


W fazie grupowej Virtus.Pro podejmie między innymi australijskie Renegades, będące potencjalnie największym zagrożeniem. Zespół ten jest uznawany za najlepszą formację w swoim kraju, za to na świecie zajmuje 18 miejsce. Jednak przed tym pojedynkiem VP zagra z chińskim zespołem Flash. Mało kto słyszał o tej formacji, a jej ostatnim większym sukcesem było trzecie miejsce na azjatyckim minorze.

Oprócz dwóch wcześniej wymienionych drużyn polski skład będzie walczył z fińską formacją HAVU, będącą na 36 miejscu na świecie według wcześniej wymienionego HLTV. Po tym co możemy zobaczyć na mediach społecznościowych graczy Virtus.Pro, są oni raczej spokojni i pewni siebie. Nie pozostaje nam nic innego jak liczyć na to, że forma polskiej ekipy będzie taka sama jak w Rosji, i pozwoli im zajęcie na pierwszego miejsca.

 

 

avatar

Wojciech Korcz

Pasjonuje go wiele rzeczy, od harcerstwa przez szeroko rozumianą informatykę aż po e-sport. Gra w cs'a oraz ogląda wszystkie turnieje z nim związane, szczególnie te w których bierze udział Virtus.Pro.