Astralis pokonuje Virtus.pro w meczu rewanżowym za finał Majora

Astralis pokonuje Virtus.pro w meczu rewanżowym za finał Majora

Na taką szansę czekaliśmy od dawna! Przed chwilą zakończył się długo wyczekiwany mecz, w którym zmierzyli się ze sobą zawodnicy Virtus.pro oraz Astralis. ELEAGUE Clash for Cash, czyli spotkanie, które jest rewanżem za finał Majora, tym razem szczęśliwie zakończyło się dla Astralis.








O ogłoszeniu tego spotkania pisaliśmy już wcześniej na naszej stronie. Podczas Majora, który odbywał się na początku tego roku, zawodnikom Virtus.pro bardzo mało zabrakło do zwycięstwa, dlatego ten mecz był świetną okazją do rewanżu. Główna nagroda dla wygranego teamu to aż 250 tysięcy dolarów.

Pierwszy mecz został rozegrany na mapie Nuke, gdzie Virtusi zaczęli po stronie terrorystów. Od samego początku Polacy starali się zagrać jak najlepiej i utrzymać przewagę nad rywalem. Do 6 rundy Astralis nie potrafiło pokonać naszych. Później zaczęli oni odrabiać straty, ale wciąż było to za mało, aby zatrzymać polską drużynę. Po zmianie stron Virtusi dalej kontrolowali sytuacje oraz dominowali nad Duńczykami. Astralis nie mogło nic zdziałać i musiało pogodzić się z utratą szansy na wygranie mapy. Nuke trafił na konto Virtus.pro, podobnie jak podczas Majora.



Kolejną mapą był Overpass, na którym w styczniu lepiej poradziła sobie ekipa z Danii. Pistoletówka i następne 2 rundy zostały wygrane przez naszych. Później jednak Astralis zdobyło przewagę, która powiększała się z każdą kolejną rundą. Pierwsza połowa nie zakończyła się szczęśliwie dla Virtusów, którzy zdołali ugrać jedynie 4 rundy. W drugiej połowie nie było niestety lepiej. Astralis pokazało, że nie będzie tak łatwo ich pokonać i odebrać główną nagrodę.


Ostatnią szansą na zdobycie głównej nagrody było zwycięstwo na decydującej mapie, czyli Mirage'u. Od pierwszej rundy Virtusi mieli problemy. Ciężko było im cokolwiek zrobić, kiedy ich rywale wykorzystywali każdy ich błąd. Do końca pierwszej połowy Polacy zdobyli jedynie 3 rundy. Nadzieja na powrót zniknęła chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy. Astralis kolejny raz udowodniło, że potrafi pokonać Virtusów. Duńska drużyna skończyła spotkanie z wynikiem 16:3 oraz zdobyła główną nagrodę, czyli 250 tysięcy dolarów.





Po raz kolejny musimy niestety pogodzić się z porażką i utratą głównej nagrody. Mamy nadzieję, że kolejne spotkania w tym roku będą układały się po myśli naszych zawodników. Trzymamy kciuki za przyszłe sukcesy!

avatar

Marysia Sicinska

W redakcji APYnews od listopada 2016 roku. Uwielbia grać w gry komputerowe oraz oglądać jak robią to inni. Interesuje się również muzyką.