Afera z udziałem trenerów CS:GO wyszła na światło dzienne

Afera z udziałem trenerów CS:GO wyszła na światło dzienne

Trenerzy esportowi - Nicolai „HUNDEN” Petersen z Heroic i Ricardo „deada” Sinigaglia z MIBR - zostali zbanowani przez Valve, kiedy wykryto, że używali błędu w CS:GO zwiększającego przewagę ich drużyn podczas meczy.


Na trop błędu wpadł Mariusz “Loord” Cybulski. Poinformował on na swoim Twitterze, że obserwator meczy może wykorzystać dosyć niefortunny bug w CS:GO po to, by obserwować wybrany przez siebie fragment mapy.



Problem brzmi niezbyt groźnie, ale może się taki stać podczas meczów esportowych. Tak też było w przypadku ESL One: Road to Rio oraz DreamHack Masters Spring (oraz na kilku innych turniejach), kiedy to błąd został wykorzystany przez trenerów drużyn Heroic, MIBR oraz Hard Legion.

Dzięki temu znali oni pozycje przeciwnych zawodników i kierowali swoich podopiecznych tak, by mieli większe szanse na ich pokonanie. Gdy incydent wyszedł na jaw, Valve - oraz organizatorzy wydarzeń - niezwłocznie zareagowało.

Ricardo "deada" Sinigaglia otrzymał zakaz gry i trenowania na 6 miesięcy, Nicolai "HUNDED" Petersen na 12 miesięcy, a Aleksandr „MechanoGun” Bogatiryev na dwa lata. To nie koniec konsekwencji.

Nagrody pieniężne z ESL One: Road to Rio oraz DreamHack Masters Spring zostały cofnięte zawodnikom z powyższych trzech drużyn.

 

Co sądzicie o całym zamieszaniu? Dajcie znać w komentarzach!


avatar

Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.