Oglądaliśmy najszybciej zarabiający horror wszech czasów -

Oglądaliśmy najszybciej zarabiający horror wszech czasów - "To" daje radę!

Stephen King nie ma szczęścia do ekranizacji swoich powieści - większość z nich jest, nie ukrywajmy, wątpliwej jakości. Od kilku dni w kinach możemy oglądać film "TO" opowiadający historię znaną z książki pod tym samym tytułem. Jedno trzeba przyznać - materiał ten na pewno nie należy to słabych.




Wydana w 1986 roku powieść o enigmatycznym tytule "To" jest jedną z najpopularniejszych książek Stephena Kinga. Postać charakterystycznego klauna od wielu lat przewija się dosłownie wszędzie - także w kinach. Pierwsza ekranizacja ujrzała światło dzienne w 1990 roku i okazała się stać na naprawdę przyzwoitym poziomie. Dokładnie 27 lat później Pennywise postanowił ponownie nawiedzić sale kinowe. Jak tym razem wypadł najbardziej znany klaun na świecie?



Skrócenie ponad 1000 stron książki do postaci nieco ponad dwugodzinnego filmu to zapewne nie lada wyzwanie. Tak czy inaczej z seansu wyszliśmy naprawdę zadowoleni - nawet dla osób, które z prozą Stephena Kinga nie miały wcześniej do czynienia może być to po prostu dobry film. Skupiona wokół paczki dzieciaków akcja jest dynamiczna i angażująca widza - to czy film potrafi wystraszyć jest już indywidualną kwestią.



Początkowo "To" miał zarobić 60 milionów dolarów. Już po kilku dniach od światowej premiery okazało się, że wynik jest aż 3 razy większy, co czyni adaptację powieści Stephena Kinga najszybciej zarabiającym horrorem wszech czasów. Miejmy nadzieję więc, że reżyser nie zawiedzie nas jeśli chodzi o drugą część filmowego "To", o której pewnie za jakiś czas będziemy mieli okazję usłyszeć.

Oglądaliście "To"? Piszcie!


 

Piotr Malinowski

Zapalony fan gier studia Piranha Bytes. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji.