Stuu:

Stuu: "YouTube stracił swój sens". Koniec nagrywania czy rewolucja na jego kanale?

Przez ostatnie parę lat mogliśmy zauważyć wzrastający poziom śmieciowych treści publikowanych przez różnych twórców. Social media stały się swoistym wyścigiem szczurów, gdzie nie liczą się relacje między ludzkie a ilość polubień, obserwujących osób, czy też subskrypcji na kanale. O tym problemie postanowił opowiedzieć w najnowszym materiale na swoim kanale Stuu. Zacznijmy jednak od początku...


YouTube stał się miejscem, w którym człowiek jest ważniejszy niż treść?


Wystarczy spojrzeć na wydarzenia organizowane przez przeróżnych ludzi kręcących materiały. Nie chodzi już w nich o swobodną rozmowę, wspaniałą zabawę, lecz o podpis, zdjęcie czy złapanie koszulki swojego ulubionego YouTubera. Ile razy mogliśmy ostatnio usłyszeć, że ktoś odmówił podpisania koszulki, ktoś nie wyszedł do ludzi? Warto zadać sobie pytanie, czy zastanowiliście się nad tym dlaczego, zanim rozpoczęliście najazdy na tego kogoś?


Wszyscy tworzący filmy na YouTube są ludźmi, nie zapominajmy o tym. Nikt nie jest wielką ikoną, którą należy wysławiać i oddawać cześć. Być może ktoś nie chciał wyjść na spotkanie ze swoją widownią ze względu właśnie na nią. Wyobraźcie sobie siebie samego, gdy widzicie parę tysięcy osób biegnących na was, piszczących i chcących zrobić sobie z wami zdjęcie. Nie wystarczy w spokoju postać, poczekać, a gdy wasz „idol” opuści kulisy normalnie porozmawiać jak człowiek z człowiekiem? Stuu postanowił coś z tym zrobić i przekazać wszystkim swoim widzom jak i innym twórcom pewną ważną wiadomość, ale o tym za chwilę.



Ważny film Stuu.


Stuart wrzucił dziś film, z którym zwlekał już od wielu dni. Opisuje on w nim wszystko, co działo się podczas jego długiej kariery, odkąd przyjechał do Polski i rozpoczął życie YouTubera. Jak wspomniał, od czasu jego przyjazdu do naszego kraju nie czuł się szczęśliwy. Ludzie postrzegali go jako kogoś więcej niż zwykłą osobę, a Internet przez okres jego twórczości stał się ogromnym, toksycznym miejscem, gdzie liczą się tylko pieniądze, wyświetlenia i subskrypcje. Przeżył ostatnio wiele złych momentów – jego mama doświadczyła nawrotu raka piersi, a on sam zrozumiał, że przez wiele lat kręcił content, z którego nie był zbyt zadowolony. Powiedzmy sobie szczerze, Stuu nie jest na polskim YouTubie osobą znaną z przekazywania wartościowych treści, aczkolwiek ważne jest to, iż ostatnie wydarzenia skłoniły go do refleksji i głębokiego zastanowienia się nad swoją osobą.


W swoim materiale wspomniał również, że Internet niesamowicie go pochłonął. Tak bardzo, iż nie miał czasu dla bliskich, a potrzeba stworzenia nowego filmu stanowiła dla niego większy priorytet niż wyjście na dwór itd. Upomniał on innych, że warto odnaleźć się w odpowiednim momencie, bo później może być już za późno. Film, o którym mowa w tym artykule obejrzycie poniżej. Mimo tego, że trwa on ponad 50 minut, zdecydowanie powinniście go obejrzeć:




Opinie widzów Stuu na temat jego materiału.


Widzowie Stuarta na jego wyjątkowo ważną wiadomość zareagowali w różny sposób. Niektórzy sprzeciwili się temu co świadczy zapewne o niezrozumieniu słów Stuu, a drudzy wyrazili pełne wsparcie wobec tego co on powiedział. Oto niektóre komentarze spod jego filmu:



Nawet jak usuniesz kanał(czego oczywiście nie chcemy) to i tak o tobie nie zapomnimy

Jeśli chcesz skończ z youtube :) To tylko internet .... Nic nie znaczy :)

Stuu popłakałam się gdy to mówiłeś i moim zdaniem możesz odejść a nawet musisz bo cię rozumiem i mam nadzieję że kiedyś wrócisz ale zajmij się rodziną i przyjaciółmi tyle co chciałam powiedzieć i mnie hejtujcie prosze bardzo ja nie będę go zmuszać jak większość tu osób więc współczuję i pa.

Co ostatecznie z tego wynika?


Przeróżne social media zostały stworzone ku rozrywce i do rozwoju relacji międzyludzkich. Nie róbmy z nich zbiorowiska największego syfu jaki można znaleźć w Internecie, a starajmy się efektywnie działać na rzecz tego, aby stawały się miejscem, gdzie nieważne jak wielki twórca będzie postrzegany jako osoba równa z jego odbiorcami, bo dopiero wtedy będzie można zacząć budować niesamowitą społeczność, która zapamiętana zostanie jako coś pięknego i wnoszącego wiele do sieciowej rozrywki. Nie pozwólmy również samym sobie na uzależnienia od różnych treści, bo są one tworzone w celu oderwania się od utrapień codzienności i relaksu, a nie po to, aby liczba przy nazwie, czy polubienia przy zdjęciu stanowiły wyznacznik wielkości danej jednostki.


Popieracie decyzję Stuu i jak odbieracie zmiany zachodzące w dzisiejszych social media? Piszcie w komentarzach!


Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.

Boxdel opowiada o pracy u jednego z najbogatszych Polaków!

Bitcoin rekordowo drogi!

Elon Musk i SpaceX dostarczą światu superszybki Internet!

Ciemny motyw na YouTube dostępny także na urządzeniach mobilnych?

Tede zaczepia Multiego. Jest odpowiedź!

Messenger już z reklamami!