Sony pokazało, jak bardzo nie wierzyło w Gran Turismo Sport

Sony pokazało, jak bardzo nie wierzyło w Gran Turismo Sport

Ostatnio z dość niecodzienną sytuacją spotkało się środowisko skupione wokół gry Gran Turismo Sport, wydaną wyłącznie na konsolę PlayStation 4. Z racji tego, że były święta, to znacznie więcej osób niż zwykle postanowiło zasiąść przed ekranami swojego sprzętu do grania i oddać się wirtualnej rozgrywce. Problem w tym, że ten nagły wzrost liczby graczy serwery Sony uznały... za zmasowany atak DDoS.


Chociaż sprawa z pozoru wygląda całkiem zabawnie, to graczom z pewnością nie było do śmiechu. Serwery, które nie były przygotowane na taką sytuację zinterpretowały większą niż zwykle liczbę graczy jako atak hakerski. Z kolei to poskutkowało zablokowaniem możliwości dalszego logowania, co w przypadku GT Sport praktycznie odcina graczy od dalszej rozgrywki. Swoją drogą proceder pokazuje, jak niewygórowane oczekiwania mieli twórcy względem tego tytułu. Przecież wzrost graczy w okresie świątecznym nie jest niczym nadzwyczajnym, a dodajmy do tego ostatnią sporą aktualizację, która miała wprowadzić sporo nowości, czym samym przyciągnąć do gry właśnie większe grono graczy.



Ta sytuacja pokazuje również, że nawet najlepszy automat nigdy nie zadziała idealnie w każdej sytuacji, a pracownicy Sony powinni bardziej przygotować się na teoretyczny wzrost zainteresowania jednym ze swoich flagowych tytułów. W końcu na przyszły rok zostało zapowiedziane wyłączenie serwerów z innej części serii - Gran Turismo 6 i niewykluczone, że gracze przeniosą się właśnie na najnowszą odsłonę cyklu, co może spowodować kolejne problemy z serwerami, a to już będzie marce wybitnie nie na rękę.

avatar

Piotr Gołaś

Student administracji, fan Królewskich, miłośnik uniwersum Tolkiena, Gwiezdnych Wojen, muzyki z lat '80 oraz gier - szczególnie tych z klasycznego NES-a. W wolnym czasie lubi napisać tekst z dowolnej dziedziny szeroko rozumianej popkultury.