"Streamerzy oszukani na setki tysięcy złotych?". REVO przedstawia nowe fakty w głośnej sprawie

O serwisie Tip and Donation jest głośno od wielu miesięcy. Strona pośrednicząca we wpłatach donacji dla streamerów owiana jest złą sławą ze względu na liczne opóźnienia, a nawet całkowite wstrzymanie wypłat środków pieniężnych dla twórców - tak przynajmniej wynika z licznych relacji streamerów w sieci. Nowe dowody w sprawie przedstawił dziś REVO, który zaapelował do mediów o nagłośnienie zdarzeń.


Firma Tip and Donation swego czasu była jedną z najbardziej popularnych usług wykorzystywanych przez streamerów. Serwis oferował obsługę płatności od widzów dla twórców. Pieniądze od "donejtorów" były przekazywane przez stronę, a następnie wypłacane twórcom korzystającym z usługi. W teorii tak powinno to działać, a w praktyce według relacji wielu streamerów, spora część z nich miała nie otrzymać należnych im wypłat. Wśród nich znaleźli się tacy twórcy jak DissBlaster, Nexe, Popo, Rafonix, Gimper, Sitr0x, Punio, Tivolt czy Diabeuu.

Poruszenie w sieci w związku z TaD nastąpiło dodatkowo w sierpniu zeszłego roku po nagłośnieniu wstrzymania wypłat dla Kanału Sportowego, który poprzez stronę zbierał pieniądze na cele charytatywne. Twórcom udało się ostatecznie odzyskać środki, a od tego czasu o sprawie zrobiło się stosunkowo cicho, tym bardziej, że strona właściciela przestała działać, a jej wszelkie media społecznościowe zostały zawieszone. Dziś natomiast na kanale REVO opublikowany został film z nowymi dowodami, które przedstawiają relacje poszkodowanych streamerów.



W filmie YouTubera poznajemy pełną historię afery, a także liczne relacje od twórców, którzy współpracowali z firmą. W materiale pojawia się m.in. relacja DżoDża, który miał okazje spotkać się w cztery oczy z właścicielem serwisu. Według twórcy, dopiero wtedy sytuacja została rozwiązana.

Istotny okazuje się także fakt, że Diendris (utracone 8 000 zł) oraz Diabeuu (utracone 18 000 zł) podjęli się założenia sprawy karnej wobec TaD. Niestety, ta w sądzie została odrzucona. Według relacji pierwszego z YouTuberów, władze sądownicze miały zignorować zdarzenie nie dając dojść do słowa poszkodowanym.

Zachęcamy was do zapoznania się całą sytuacją, która została dokładnie przeanalizowana przez REVO. Wydaje się, że jeśli sprawa zostanie odpowiednio nagłośniona, poszkodowane osoby będą miały większe szanse na wyegzekwowanie sprawiedliwości i odzyskanie należnych środków.

 

Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. Zainteresowany tematyką wideo w internecie oraz influencer marketingiem od blisko 10 lat.