"Azjatycki Dakar" oczami Rafała Sonika i twórcy kanału Terenwizja [WYWIAD]

Silk Way Rally 2019 - jeden z najcięższych rajdów świata za nami. O statuetkę tygrysa powalczył popularny polski kierowca rajdowy Rafał Sonik, który zdobył pierwsze miejsce! W tej niesamowitej przygodzie towarzyszył mu Patryk Piątek - jeden z twórców kanału Terenwizja na YouTube. Zarówno Rafała jak i Patryka zapytaliśmy o wrażenia z rajdu i odczucia jakie towarzyszyły im podczas jego trwania!


APYnews: Wraz z zespołem dokonaliście wielkiego wyczynu na Silk Way Rally 2019. Co przede wszystkim wpłynęło na taki, a nie inny wynik?

Rafał Sonik: To zwycięstwo jest dla mnie bardzo ważne, ponieważ jest pierwszym po poważnym złamaniu nogi na Rajdzie Dakar 2018. Myślę, że złożyło się na nie z jednej strony moje przygotowanie fizyczne i mentalne, a z drugiej nastawienie i zaangażowanie zespołu. Każdy z nas potraktował SilkWay Rally jak Dakar. Wiedzieliśmy, że musimy zachować rezerwy siły, energii, snu i koncentracji na dziesięć dni. Mieliśmy tę samą motywację - byliśmy zdeterminowani, by powalczyć o zwycięstwo nie tylko siłą mięśni, czy silnika, ale w głównej mierze głową. W rajdach długodystansowych właśnie to jest decydujący czynnik. Wygrywa się tylko wtedy, kiedy zachowuje się trzeźwy oraz świeży umysł w upale, kurzu i narastającym zmęczeniu.



Każdy z rajdów z pewnością dostarcza wiele emocji, nieprzewidywalnych sytuacji. Co zapamiętasz z tegorocznej edycji Silk Way Rally najbardziej?

To było dla nas zupełnie nowe wyzwanie i nowe tereny. Do tej pory, rundy Pucharu Świata w zasadzie się powtarzały, a tu nagle znaleźliśmy się w zupełnie innej części świata, wśród ludzi o innej kulturze i niezrozumiałym języku. Myślę, że właśnie ta egzotyka zapadnie mi najbardziej w pamięć oraz niezmierzone przestrzenie mongolskich stepów. Pokonywaliśmy tam ogromne dystanse z bardzo dużą prędkością. Należało cały czas utrzymywać koncentrację na najwyższym poziomie, bo każdy błąd mógł skończyć się wypadkiem na, z pozoru płaskim, ale pełnym pułapek stepie. Na szczęście ominęły mnie znaczące przygody na trasie. Zdecydowanie więcej niespodzianek spotkało mój zespół, który chociażby holowała chińska policja. Trzy razy musieli zmieniać samochód, wypożyczony na miejscu, bo jak się okazało, stan techniczny lokalnej motoryzacji nie jest najlepszy…



Oglądając relację RS Team z SilkWay Rally 2019 możemy podziwiać niebywałe widoki, ale także zobaczyć jak ciężka była to trasa. Co jednak wyróżnia ten rajd na tle innych?

Przede wszystkim fakt, że SilkWay Rally trwa dziesięć dni, ale nie zakłada dnia przerwy. W Dakarze, najdłuższym rajdzie świata, na półmetku zawsze jest jeden dzień na regenerację. Tu trzeba znacznie dłużej zachować siły, a to ogromny wysiłek nie tylko dla rajdowców, ale również zespołów, które w dzień przemieszczają się z biwaku na biwak, a w nocy pracują przy pojazdach. Nie bez kozery nazywają SilkWay„Dakarem Wschodu”, bo obok legendarnego już super maratonu i 10-dniowego Dos Sertoes w Brazylii, to najdłuższy rajd cross-country naszego globu. Charakteryzuje go również zmienność terenu. Pierwsze dwa dni ścigaliśmy się w błotnistej i zielonej, syberyjskiej tajdze. W Mongolii wjechaliśmy na ciągnące się po horyzont stepy, pozwalające rozwijać ogromne prędkości, ale przez to również niebezpieczne. W Chinach czekała na nas pustynia Gobi – z jednej strony pełna wielkich, pięknych wydm, a z drugiej poprzerastana krzewami i niezwykle trudna do pokonania. Trzy kraje i trzy zupełnie inne oblicza rajdu. W Rosji najlepiej jechał Arek Lindner, ja wygrałem wszystkie etapy w Mongolii, a Aleksander Maksimow w Chinach. Każdy znalazł swój teren.



Do końca cyklu Pucharu Świata pozostały jeszcze dwie rundy. Wraz z zespołem wracacie wspomnieniami do Azji czy myślicie już tylko o kolejnych rajdach?

O kolejnym rajdzie zaczynamy już myśleć podczas trwającej rywalizacji, ponieważ wprowadzamy poprawki do quada i planujemy większe zmiany na kolejny rajd. Krótko po zawodach przychodzi czas na podsumowanie i wnioski pod kątem dalszej rywalizacji. W drodze powrotnej z Chin, głównym tematem naszych rozmów w samolocie nie były wspomnienia z rajdu, ale plany na wyjazd do Chile. Atacama Rally zaczyna się w zasadzie już za miesiąc, a my musimy wprowadzić kilka istotnych zmian w naszym quadzie, więc nie ma wiele czasu na wytchnienie. Celem jest kolejny Puchar Świata – dziewiąty – a potem dobre przygotowanie do styczniowego Rajdu Dakar w Arabii Saudyjskiej.

Dziękujemy za udzielenie wywiadu i raz jeszcze gratulujemy pierwszego miejsca na Silk Way Rally 2019 oraz życzymy powodzenia w nadchodzących rundach Pucharu Świata!






Jak już wspomnieliśmy, na rajdzie u boku Rafała Sonika znalazł się jeden z twórców kanału Terenwizja na YouTube. Patryk Piątek przygotował relację wideo, która już wkrótce ujrzy światło dzienne. Tymczasem zapraszamy do drugiej części wywiadu, w którym Patryka zapytaliśmy m.in. o to jak wyglądał proces tworzenia produkcji wideo w tak trudnych warunkach oraz czego możemy się po niej spodziewać. Zapraszamy!

APYnews: Wyprawa na Silk Way Rally 2019 to jeden z waszych największych projektów. Czego spodziewałeś się po rajdzie ruszając wraz z Rafałem Sonikiem i jego ekipą do Azji oraz jakie towarzyszyły temu emocje?

Patryk Piątek (Terenwizja): Na rajdy z kamerą jeżdżę już od kilku lat. Polska jest krajem, w którym mamy masę zapaleńców realizujących się w motorsporcie. Spędzając większość weekendów na rajdach, poznałem to środowisko na tyle, iż byłem pewien, że wyjazd z Teamem Rafała Sonika będzie fajną przygodą
i możliwością na zrealizowanie dobrego filmu, na rajdzie i w miejscach, w których mnie jeszcze nie było.



Czy przewidywania te były trafne? Co właściwie spotkało cie na miejscu i czy wiązało się to z jakimiś trudnościami?

Przyznam, że pierwszy raz przyszło mi pracować z tak dużym Teamem, co wiązało się z tym, że musiałem się nauczyć jak działa team, kto jest za co odpowiedzialny i co najważniejsze, kiedy komu nie przeszkadzać. W końcu najważniejszy był wynik sportowy.

Jako osoba odpowiedzialna za relację, przez cały czas miałeś możliwość uczestniczenia w tej unikalnej przygodzie. Jak na trasie Silk Way Rally 2019 wyglądał twój standardowy dzień?

Jak wyglądał klasyczny dzień? Tutaj najlepiej odzwierciedlą to słowa Marcina „To jest SilkWay, tu się nie śpi!”. Pracy było dużo, cały team pracował na sukces praktycznie całą dobę, a ja starając się uchwycić tę historię, musiałem spędzać z nimi cały ten czas. Na szczęście nie jestem tylko operatorem kamery czy dziennikarzem motoryzacyjnym, ale jestem takim samym zapaleńcem jak oni, kocham ten kurz i zapach spalin, to dawało mnóstwo siły do działania. Wstawałem razem z Teamem wcześnie rano, ogarnialiśmy obóz, szykowaliśmy sprzęt i ruszaliśmy na start. Kilka słów od Rafała, odpalamy GoPro, Rafał rusza, a my biegiem do samochodu i prosto na metę. Po drodze wyszukiwaliśmy pięknych widoków, chwila przerwy na drona, w końcu nie codziennie widujemy stepy po horyzont czy pustynne wydmy. Następnie meta, emocje, wyniki. Na obozie chwila na rozmowy z Teamem, podsumowania. Robimy backup materiałów, kolacja i spać. Nastawiasz budzik, a telefon pokazuje informację, alarm włączy się za 3 godziny 45 minut, wtedy wiesz że to był aktywny dzień.



Wielu widzów waszego kanału z pewnością czeka na nagraną przez relację wideo. Czego możemy się po niej spodziewać?

Każdy film, który robimy, więc także i ten z SilkWay Rally, to przede wszystkim historia i ludzie. Wiadomo, że nie braknie tu pięknych widoków czy przemykających po odcinkach specjalnych quadów, motocykli, samochodów i ciężarówek. Ale to nad czym się skupiłem, to ludzie, bo to oni są najważniejsi w tej układance. Każdy z nich jest precyzyjnie dopasowanym trybikiem w machinie, bez którego całe to przedsięwzięcie mogło by nie funkcjonować prawidłowo. A dla nas, osób które tam były, będzie to osobista pamiątka, do której mam nadzieję, będziemy wracać latami.

Dziękujemy również za udzielenie wywiadu oraz z niecierpliwością czekamy na pełną relację wideo!

Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.