Prezenterka TVP2 przebita gwoździem - komentarz Magic of Y!

Prezenterka TVP2 przebita gwoździem - komentarz Magic of Y!

Sztuczki z kartami są bardzo ciekawe i widowiskowe, lecz wzbudzają tylko zainteresowanie i zachwyt, gdyż przy ich wykonywaniu uczestnik sztuki iluzjonistycznej nie obawia się o swoje zdrowie. A gdyby tak zamienić kartę na gwóźdź i zamknąć go w przypadkowej papierowej torebce? Czy poziom lęku byłby nieco wyższy?


Niewątpliwie. Jak szczęśliwie dla widza skończyłoby się to przedstawienie, gdyby na scenie zostałby jeden worek. Ten, w którym skrywane jest narzędzie. Niefortunnie jednak by się stało, gdyby to już w pierwszej torebce ukrywał się gwóźdź, a dana osoba zostałaby pokrzywdzona. Tak niestety stało się na wizji, w polskiej telewizji śniadaniowej. Zanim jednak podamy szczegóły, wytłumaczymy na czym tak właściwie sztuczka tam wykonana polega. Jej nazwa to "rosyjska ruletka" i w skrócie jej celem jest wywołanie nutki lęku u obserwatorów. W czterech pojemnikach schowany jest gwóźdź i zadaniem wykonującego jest rozbicie trzech z nich. Udany pokaz kończy się, gdy w ostatnim "całym" worku odkryte zostanie narzędzie.


Udanego pokazu jednak nie było w TVP 2, w dzisiejszym programie "Pytanie na śniadanie". Prowadzący zaprosili do programu iluzjonistę, który miał przeprowadzić właśnie "rosyjską ruletkę". Wszystko byłoby w porządku, gdyby pokaz wykonywał właśnie magik, a nie... prowadząca. Marzena Rogalska niechętnie podjęła się tego wyzwania, lecz iluzjonista przekonywał ją, że wszystko będzie w porządku. Trzymał jej rękę, aż w końcu przystąpił do dzieła. Ręka pani Marzeny natrafiła na... gwóźdź. Na szczęście nic się stało, narzędzie wyrządziło tylko niewielką ranę w dłoni. Mogło skończyć się o wiele gorzej, lecz sama porażka sztuczki oraz umożliwienie wykonania ją przez inną osobę niż iluzjonista świadczy o zwykłym braku kompetencji iluzjonisty. Na temat tego, dlaczego pokaz się nie udał i jak doszło do tego wydarzenia wypowiedział się sam Magic of Y, znany YouTubowy twórca zajmujący się takimi rzeczami.




Jedno jest pewne - taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i po tym wypadku na pewno telewizja będzie przykładała specjalną uwagę do tego, jakie osoby zaprasza do programu. Nam pozostaje życzyć zdrowia pani Marzenie.


Co sądzicie o tym błędzie? Piszcie!


Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.