Podróż przez legendy - Wiedźmin

Podróż przez legendy - Wiedźmin

Jeśli zapytać się stu graczy w Polsce o to, czy znają taką postać jak Wiedźmin Geralt to nie mamy cienia wątpliwości, że te sto osób odpowiedziałoby twierdząco. Niektórzy znają tego bohatera z kart lub książki, jeszcze inni zagrywają się w gry komputerowe z jego udziałem, a nieliczna grupa osób zachwalać będzie film z 2001 r. i jego efekty wizualne. Jeśli macie znajomych zaliczających się do trzeciej gromadki - uciekajcie od nich. Na szczęście dzisiaj pomówimy o serii gier komputerowych, a konkretnie o pierwszej odsłonie. Przed Wami po prostu Wiedźmin, czy jak kto woli - Witcher.


Wszystko rozpoczęło się jednak od człowieka, który nazywa się Andrzej Sapkowski. To jemu zawdzięczamy fakt, że możemy usiąść przed komputerem i odpalić któregokolwiek Wiedźmina. Niestety wiele młodych osób nie ma pojęcia o tym, że przygody Geralta rozpoczęły się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku. Sapkowski debiutował w czasopiśmie "Fantastyka" (które zresztą istnieje do dziś, lecz z dopiskiem "Nowa") gdzie opublikowane zostało jego opowiadanie pt. "Wiedźmin'. Jeśli fabuła tego tekstu nie jest Wam do końca znana to wystarczy obejrzeć intro do gry Wiedźmin, stworzone przez Tomasza Bagińskiego. Ono właśnie ukazuje odczarowywanie strzygi, przewodni motyw opowiadania. Czytelnicy się zainteresowali, pisarz tworzył kolejne opowiadania i tak się to wszystko zaczynało rozkręcać. Dzisiaj wszystkie wczesne twory Pana Andrzeja możemy przeczytać w dwóch zbiorach opowiadań poprzedzających obszerną, pięciotomową sagę. Jeśli mowa o pełnoprawnych powieściach to właśnie one znacząco przedstawiają nam wszystko, co wokół Geralta się dzieje. Zacząwszy od "Krwi Elfów" a skończywszy na "Pani Jeziora" rozgrywa się niesamowita przygoda, na którą polecamy zerknąć, bo naprawdę warto.


Pierwsze próby przeniesienia przygód Geralta miały miejsce już w 1997 r., czyli dwa lata przed debiutem ostatniej części sagi. Wtedy bowiem polskie studio Metropolis Software podjęło się stworzenia gry przygodowej opartej na sadze Sapkowskiego. Na szczęście plany legły w gruzach, gdyż producent nie był przekonany czy produkt zdobędzie odpowiedni rozgłos za granicą. Mówimy na szczęście, bo za produkcję zabrało się CD Projekt RED, oddział CD Projektu stworzony specjalnie na potrzeby Wiedźmina. Redzi też mieli nie lada problemów i rozterek, bo kilkakrotnie zmieniano ludzi  odpowiedzialnych za grę. Co więcej, na początku Witcher miał wyglądać zupełnie inaczej, gdyż działać miał na autorskim silniku. Koniec końców wyprodukowany został na podrasowanym Aurora Engine od BioWare, którego pierwowzór mamy okazję oglądać między innymi w grze Neverwinter Nights.


Pomijając wszelkie historie związane z etapem produkcji i elementami promocji gry przejdźmy do finalnego momentu, czyli wysłania pudełek do sklepów. Premiera miała miejsce pod koniec października 2007 r., a końcowy etap rozprowadzania jej po całej kuli ziemskiej zakończył się w kwietniu 2008 r., kiedy kupić mogli ją mieszkańcy Japonii. CD Projekt zadbał o rozgłos i przetłumaczył swoje dziecko na wiele języków. Witcher po premierze zbierał bardzo pochlebne opinie i Redzi zdołali osiągnąć to, czego nie udało się zrobić ludziom z Metropolis Software (w 2008 r. CD PROJEKT RED i tak wykupił wszystkie akcje tej spółki) - zdobyć duży rozgłos za granicami Polski. Jednak dlaczego to się udało? Dlaczego dzisiaj nie tylko w Polsce mówi się o Rzeźniku z Blaviken? Zobaczmy.


Postać Geralta to po prostu coś nowego. Niby człowiek, lecz nie do końca. To już punkt zaczepienia, bo gracze przecież lubią jak coś nie jest oczywiste. Jeśli ktoś nie wie w ogóle kim są wiedźmini to grając nie od razu będzie wiedział, kim tak naprawdę kieruje. Dopiero z czasem przekona się, że jego bohater to mutant ze żmijowymi oczami, który przeszedł próbę traw, ta z kolei nie do końca się udała i dlatego ma białe włosy. Wiele w Wiedźminie takich smaczków, lecz tylko dla osób, które z oryginalną sagą nie miały nigdy do czynienia. Dla weteranów powieści Sapkowskiego to po prostu odrębna historia, która luźno jest tylko powiązana z akcją z kart książek. Tutaj również należy się punkt dla Redów, bo umiejętnie rozpoczęli przygodę. Trafiamy do wiedźmińskiego siedliszcza, Kaer Morhen. Wiemy tylko, że przed kimś uciekaliśmy, ale dlaczego i kto dokładnie nas ścigał? Kto wie. Historia rozpoczyna się dla Geralta od nowa, bo nie wie nic o swojej przeszłości ponadto, że jego pamięć mięśniowa nie zdążyła zapomnieć o podstawowych ruchach. Zwinniej uczymy się nimi posługiwać poprzez ulepszanie zdolności w drzewku postaci.


Jeśli chodzi o mechanikę. to jest ona czymś, co jako jedno z niewielu rozwiązań w Wiedźminie nie przypadło graczom do gustu. Walka polega na klikaniu lewego przycisku w odpowiedni rytm. Na niższych poziomach trudności wiemy doskonale o tym, kiedy mamy zwolnić przycisk (wyświetla się nam ikona miecza) lecz na wysokim poziomie już musimy zdać się na instynkt lub zwykłe szczęście. Nie jest jednak to aż tak trudne, jak może się wydawać. Wystarczy trochę pograć, a umiejętności przyjdą z czasem. Do tego mamy trzy style walki (wolny, szybki i grupowy), które musimy manualnie zmieniać przyciskami na klawiaturze lub zatrzymując grę (taki element strategii) aby przystosować styl władania mieczem Geralta do rodzaju przeciwników, z którymi aktualnie przyjdzie nam się zmierzyć. To również wymaga przede wszystkim nauczenia się tego, jak atakują wrogowie, aczkolwiek to znów nie jest takie skomplikowane. Oczywiście w walce możemy wspomóc się znakami, których nasz bohater również oczywiście zapomniał. Rozwój postaci to z kolei coś banalnego.  Mamy kilka drzewek odpowiedzialnych za cechy psychofizyczne, walkę mieczem czy władanie znakami. Wszystko jest podzielone na umiejętności aktywne i pasywne. Tylko od nas zależy to, jak rozdysponujemy talenty (punkty umiejętności).


Pomówmy teraz o fabule. Jeśli nie graliście nigdy w Wiedźmina to nic nie stoi na przeszkodzie abyście przeczytali ten akapit. Postaramy się uniknąć spoilerów. Nasza przygoda rozpoczyna się dosyć tajemniczo. Nie wiemy do końca kim jest nasz bohater, ma białe włosy i ewidentnie przed czymś ucieka. Woła go dziwny głos, aż wreszcie mdleje. Budzi się dopiero na wozie prowadzonym przez wiedźminów. Okazuje się, że przyjdzie nam kierować legendarnym Białym Wilkiem, głównym bohaterem sagi Sapkowskiego. Wszystko wskazuje na to, że Geralt nie pamięta zupełnie nic. Na samym początku jesteśmy wplątani w wir walki. Siedziba wiedźminów zostaje zaatakowana przez zbirów z drużyny Salamandry. Przewodzi im tajemniczy mag, który okazuje się być tak silny, że Triss Merigold (kochanka Geralta, w sadze pomaga wiedźminom między innymi wychować Ciri, dziecko niespodziankę Białego Wilka) nie daje mu rady. Celem napadu na Kaer Morhen jest kradzież wiedźmińskich mutagenów, dzięki którym można przeprowadzić mutacje. Aby nie było tak łatwo, udaje się ukraść tajemnice wiedźminów i tym samym rozpoczyna się właściwa akcja. Wiedźmini zostają rozdzieleni na cztery strony świata, a Geraltowi przypadła Wyzima, która znajduje się na przedmieściach stolicy Temerii. Głównym zadaniem w całej grze jest odzyskanie skradzionych przedmiotów. W Wyzimie jednak panuje kwarantanna. Na okoliczne wsie spadła niecodzienna plaga, która zamienia dzikie psy w zielone monstrum zwane barghestami, którymi przewodzi tzw. Bestia. Im dalej w akcję, tym gorzej. Kolejna wizyta Wiedźmina w Wyzimie kończy się wojną domową pomiędzy Wiewiórkami (armią elfów, którym nie podoba się, że ludzie zapełnili planetę) a ludziom. Na koniec warto wspomnieć, że zakończenie pierwszej części to znakomity wstęp do drugiej odsłony, której tytuł jest adekwatny do wydarzenia z pierwowzoru.


Gra Wiedźmin to nie tylko saga Sapkowskiego, ale też pełen kontrastów świat. Z jednej strony zwykli ludzie, śmiertelnicy, którzy nie tolerują istot podobnych do nich. Z drugiej strony możemy dostrzec elfów, krasnoludów, niziołków i wreszcie wiedźminów, którzy nie mają łatwego życia. Większość ludzi nie chce ich w swoim świecie zapominając o tym, że to nieludzie pojawili się pierwsi. Tak oto toczy się nieustanna walka wartości, w którą wkracza mutant. Mutant, którego widok niektórych obrzydza, niektórych cieszy, a jeszcze innych napawa lękiem. Jednak wszyscy, niezależnie od tego, czy darzą go szacunkiem czy nie, gdy w okolicy pojawi się jakikolwiek potwór, wiedzą do kogo się zwrócić. Tutaj możemy zauważyć właśnie tą zależność, która nie pozwala ludziom być niezależnymi, bo gdy w okolicy nie ma żadnego wiedźmina pozostaje modlitwa do bóstw, które wysłuchają lub nie wysłuchają modłów.


Świat Wiedźmina to również mitologia słowiańska. Andrzej Sapkowski w swoich dziełach nawiązywał w niezliczony sposób do wierzeń naszych przodków. To przecież w mitologii słowiańskiej po raz pierwszy możemy usłyszeć o strzygach, wilkołakach, bruxach czy innych dziwnych stworzeniach. Twórcy gry komputerowej również postanowili przenieść te mityczne stworzenia na ekrany monitorów, a czy to się im udało czy nie, pozostawiamy do oceny Wam, graczom.


Nie można również zapomnieć o znakomitym polskim udźwiękowieniu, z którego przecież Wiedźmin słynie. Już w pierwszej części możemy usłyszeć znanych lektorów, z Jackiem Rozenkiem wcielającym się w głównego bohatera na czele. Oddają oni niesamowity klimat surowości tego świata, co pozwala na wgłębienie się w przedstawioną historię. To między innymi dlatego ten produkt przyjął się tak i nie inaczej i to dlatego oprócz pierwszej części powstały dwie kolejne, a szczególnie trzecia - Wiedźmin 3: Dziki Gon - która można śmiało powiedzieć, była najlepszą grą 2015 r. i nagrody przez nią zdobyte tylko to potwierdzają.


Pozostaje nam tylko zachęcić Was do zagrania w grę oraz przeczytania sagi, jeśli jeszcze nie mieliście okazji tego zrobić. Piszcie śmiało jaki tytuł chcielibyście zobaczyć w trzecim artykule z serii "Podróż przez legendy".



Przeszliście całą trylogię? Przeczytaliście całą sagę? Piszcie!



Piotr Malinowski

Zapalony fan gier studia Piranha Bytes. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji.

Projekt Session - następca popularnego Skate?

Belgia uznała lootboxy w grach za hazard!

Minecraft już wkrótce z ogromną aktualizacją!

Kultowe Neverwinter Nights powróci w odświeżonej odsłonie!

Nowe ikony rang w Counter-Strike: Global Offensive!

Zobacz co działo się na Golden Joystick Awards 2017!