PewDiePie oszuka YouTube zamykając kanał? Jest odpowiedź portalu

PewDiePie oszuka YouTube zamykając kanał? Jest odpowiedź portalu

Ostatnio ciężko było nie usłyszeć o postanowieniu największego YouTubera na świecie. PewDiePie, bo o nim mowa, w jednym ze swoich ostatnich filmów ogłosił, że zamierza zamknąć swój kanał, gdy tylko licznik jego subskrypcji osiągnie liczbę 50 milionów. Zaraz po tej decyzji, artykuł na ten temat pojawił się na naszej stronie. Sytuacja jednak wciąż się rozwija, a na kanale YouTubera pojawił się kolejny, związany z całą tą sprawą  film. Doczekaliśmy się także oficjalnej odpowiedzi od YouTube.


Po materiale, w którym Felix zapowiedział usunięcie swojego kanału zrobiło się niemałe zamieszanie. Widzowie twórcy podzielili się na tych, którzy proszą go by tego nie robił i takich, którzy szczerze wątpią, że dojdzie to do skutku i wierzą, że film jest jedynie wyrazem buntu. Jedną z kwestii, którą twórca poruszył w swoim filmie jest ucinanie zasięgów i samoistne odsubskrybowywanie kanałów przez YouTube. Jak jednak donosi po rozmowie z YouTube brytyjski dziennik Independent, nie jest to do końca prawda.
Dokonaliśmy rzetelnego przeglądu i nie udało nam się odnotować żadnych podejrzanych spadków subskrypcji poszczególnych kanałów. Zabierane są one albo przez samych użytkowników albo przez usuwanie martwych kont, co jest normalnym zabiegiem. Dokładamy wszelkich starań by liczniki subskrypcji wszystkich kanałów działały właściwie.

Odpowiedź YouTube dla portalu Independent
Tłumaczenie: APYnews


Nie minęło wiele czasu, a na kanale PewDiePie'a pojawił się kolejny film, tym razem zarzucający YouTube stosowanie nowych algorytmów, które rzekomo źle wpływają na wyświetlenia wszystkich twórców.


Film kręci się głównie wokół tematu tzw. filmów sugerowanych, z których to twórcy otrzymują przeważnie duży procent swoich wyświetleń. Felix w analityce swojego kanału pokazuje wyraźne spadki odsłon uzyskanych w ten właśnie sposób i pokazuje, że są w niej teraz promowane m.in. filmy pornograficzne i różnego rodzaju clickbaity. pewdiepie


Całą sprawą zajęły się przeróżne media, a YouTube ma ręce pełne roboty, aby poradzić sobie z narastającym gniewem YouTuberów jak i widzów. Zdanie PewDiePie'a podzielają tysiące osób, którzy doświadczały tego samego. Nawet na naszym polskim podwórku, od kilku miesięcy słyszymy, że niektórym użytkownikom odsubskrybowano pewne konta. Widoczne są też spadki widzów wśród kanałów składających się głównie z zagranicznej widowni. Doskonały przykład stanowi sam SA Wardęga. W komentarzu pod jednym z postów na naszym fanpage'u, odniósł się on do tego wszystkiego pisząc, że w tym tygodniu nagra specjalny odcinek. Powie w nim m.in. jak działa algorytm YouTube, skąd wzięły się ostatnie spadki widzów i dlaczego PewDiePie'owi opłaca się zrobić nowy kanał.

Tak na subskrypcjach traci na ten moment SA Wardęga. Tak na subskrypcjach traci na ten moment SA Wardęga.

Poniżej pozwolimy zacytować sobie także komentarz Mandzia, który skomentował post na publicznie dostępnym koncie Roberta Pasuta (AbstrachujeTV). Na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia na YouTube, dzieli się jak to wszystko wygląda z jego strony:




Dziwie się, że nikt tego nie widzi, że PewDiePie od roku przed staniem się light edgy lordem produkował bardzo słaby, wymuszony content. Jego wyświetlenia stoją w miejscu od 2012 a nawet 2011. Dopiero jak zaczął robić bardziej meme-filmiki to trochę wrócił... ale to za mało. Tu nie chodzi o algorytm po prostu ludzie odkrywają inne, ciekawsze osoby. Już nie wspominając o tym, że miał mnóstwo miesięcznych przerw po tym jak wrzucał po 2-3 filmy dziennie (yt uznał, że kanał nieaktywny), że jego kanał jest automatycznie sugerowany do zasubowania przez każdego zagranicznego. Może i była zmiana algorytmu, u mnie nagle proponowane wyświetlenia z Garry's Modów też zniknęły, ale powoli wracają... moze problem jest też gdzieś indziej. Posprawdzałem u siebie, spadek z 25% wyświetleń z proponowanych do 10%. Nie ma takiej tragedii, a na drugim kanale wszystko hula. ~ Łukasz Samoń (Mandzio)



W Internecie pojawiają się także inne, słuszne uwagi, a nawet udokumentowane przykłady dotyczące ostatnich negatywnych dla wielu twórców zmian na YouTube. Wiele osób zauważa, że portal chce im przedstawiać "viralowe" firmy, a nie regularny kontent znanych nam twórców. To zaprzeczałoby jednak poniekąd odpowiedzi, którą skierował portal w odpowiedzi na wiadomość dziennika Independent.



ZNASZ SIĘ NA YOUTUBE? ROZWIĄŻ QUIZ, W KTÓRYM ZGADUJESZ CZYJ TO MATERIAŁ, CZYTAJĄC TYTUŁ FILMU ZNANEGO YOUTUBERA! KLIKNIJ TUTAJ, ABY SIĘ SPRAWDZIĆ.


Trudno to przewidzieć, ale jeśli faktycznie YouTube czegoś z tym nie zrobi, wiele twórców może podjąć takie kroki jakie zamierza wykonać ikona portalu - PewDiePie. Warto wspomnieć, że jego kanał ma obecnie rekordowy w ostatnim czasie przyrost wynoszący prawie 80 tysięcy nowych widzów na 24-godziny. Przy takim założeniu, już za kilka dni, Pewds będzie żegnał się ze swoim głównym kanałem.


A co wy sądzicie o całej tej sprawie? Czy uważacie ze PewDiePie słusznie zwrócił uwagę na ten problem? Piszcie w komentarzach!


Redakcja

Redakcja portalu APYnews.pl