PewDiePie mówi o końcu hasła

PewDiePie mówi o końcu hasła "subscribe to pewdiepie"

Hasło "Subscribe to PewDiePie" stało się swego rodzaju memem, który towarzyszył nam przez ostatnie miesiące w związku z wyścigiem YouTubera o pozostanie najchętniej subskrybowanym kanałem świata. Po ostatnich wydarzeniach, Felix podszedł do tematu na poważnie i zachęcił do zakończenia tego trendu. 


Już dobre kilka tygodni temu, PewDiePie stracił pozycję TOP1 subskrybowanego kanału na YouTube i prawdopodobnie już na stałe został wyprzedzony przez indyjskie T-Series. Towarzyszące wyścigowi hasło "Subscribe to PewDiePie" stało się nie tylko frazą, którą mogliśmy zobaczyć w każdym zakątku internetu, ale także pewnym memem, który stał się elementem wielu materiałów tworzonych w życiu realnym. Mieliśmy do czynienia m.in. z wielką kampanią reklamową organizowaną przez MrBeast'a, atakiem hakerów zachęcających do subskrybowania Szweda czy prawdziwą paradą z transparentami zawierającymi popularne hasło.

W dzisiejszym materiale, PewDiePie postanowił skomentować ten trend zupełnie na poważnie. Powiedział, że nie spodziewał się takiego rozgłosu i zaangażowania fanów w wyścig o subskrypcje. Podziękował także wszystkim zaangażowanym w promocję tego hasła, jednakże później przeszedł do smutnej części filmu. Powiedział, że w pewnym momencie wszystko to wymknęło się spod kontroli. Chodzi m.in. o sytuację, gdy ktoś napisał hasło sprayem na pomniku II Wojny Światowej. Pewds od razu wyraził ubolewanie takim obrotem spraw, mówiąc przy tym, że nigdy nie chciał by tak pozytywna akcja przerodziła się w promowanie wandalizmu i hejtu. Momentem kulminacyjnym było to, co wydarzyło się w Nowej Zelandii. 15 marca w miejscowości Christchurch doszło do ataku terrorystycznego, w wyniku którego zginęło blisko 50 osób. Sprawca tego haniebnego czynu przed atakiem wypowiedział hasło "Subscribe to PewDiePie".



Te wydarzenia doprowadziły do tego, że PewDiePie od razu pomyślał, że trend związany z wypowiadaniem hasła, musi zostać zakończony. Wiedział, że nie przyczynił się do niczego złego, ale ludzie robiący rzeczy godne potępienia, wykorzystują to z różnych powodów. Szwedzki YouTuber powiedział, że to wszystko najzwyczajniej w świecie zaszło za daleko, a pewne media zaczęły wykorzystywać ten ruch i wiązać go z rasizmem, polityką czy nacjonalizmem. Twórca w dzisiejszym materiale odciął się od takich pogłosek i powiedział, że jest dumny z początków całej promocji hasła, które miało jedynie pozytywne znaczenie i chciałby, aby wraz z jego końcem, właśnie tak zostało zapamiętane.

Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.