PEGI - czym ono jest i po co zostało wymyślone?

PEGI - czym ono jest i po co zostało wymyślone?

Pewnie każdy z Was, nieważne czy uważa siebie za gracza czy też nie, słyszał o czymś takim jak PEGI. Dzisiaj postaram się, na miarę moich możliwości, odpowiedzieć po co coś takiego w ogóle istnieje i czy klasyfikowanie gier ma jakikolwiek sens.


Warto zaznaczyć, że numerek na pudełku jest opcjonalny. Producent danej gry może wysłać formularze klasyfikacyjne, lecz gdy tego nie zrobi to nie stanie się nikomu wielka krzywda. Mimo opcji wyboru na palcach jednej ręki możemy wyliczyć tytuły, które odrzucają możliwość  „ocenienia” ich gry przez komisję PEGI. Dobra, ale co to jest i od kiedy PEGI obowiązuje.


1. Co to jest PEGI?


Skrót PEGI oznacza dokładnie Pan-European Game Information, czyli Ogólnoeuropejski system klasyfikacji gier. Celem tej organizacji jest klasyfikacja gier w taki sposób, aby (głównie rodzice) wybierali odpowiednie produkty dla odpowiednich osób. Co więcej, wszystko podzielone jest na trzy oddziały. Założycielem systemu PEGI jest Federacja Oprogramowania Interaktywnego (ISFE) z siedzibą w Belgii, która powstając w 1998 r. miała na celu reprezentowanie sektora oprogramowania interaktywnego wobec Unii Europejskiej. Później powierzyła wszystko podmiotowi PEGI S.A i tak się to wszystko zaczęło. Nadawaniem konkretnych znaczników zajmują się z kolei dwie odrębne instytucje. NICAM (Holenderski Instytut Klasyfikacji Mediów Audiowizualnych) kontroluje zgodność gier, które należą do kategorii 3 oraz 7 oraz wydaje licencje PEGI. VSC (Rada Standardów Wideo) natomiast, kontroluje zgodność gier kategorii 12, 16 i 18. Ogólnie rzecz ujmując – w teorii PEGI to poważne przedsięwzięcie. Oznaczenie to obowiązuje oficjalnie w większości krajów europejskich, w Polsce od 1 września 2009 roku. Wtedy też zmieniono stylistykę ikon znanych Wam z pudełek czy stron internetowych.




dgn_pegi_logo Oficjalne logo PEGI.

2. Rodzic i PEGI


Sam pomysł na klasyfikację i jej ogólne stosowanie jest czymś bardzo dobrym. Chodzi tu przecież o ochronę dzieci, które są narażone na wiele bodźców zewnętrznych, takich jak przemoc i używki. Nie da się ukryć, że w grach komputerowych aż roi się od form, z którymi młode osoby nie powinny mieć do czynienia. Głównym zamierzeniem PEGI było to, aby rodzic z dzieckiem pod pachą stojąc przy stoisku z grami wiedział poprzez oznaczenia czy dany produkt jest odpowiedni dla jego pociechy. W praktyce wygląda to już dużo bardziej skomplikowanie, ale zacznijmy od początku i prześledźmy sytuację, gdzie klasyfikacja działa perfekcyjnie.


Do sklepu X wchodzi sobie pani Ania i jej dziesięcioletni syn Janek. Chłopak zadowolony, bo wreszcie dostanie grę na urodziny. Matka trochę mniej, bo jest starej daty i nie rozumie, że gry są świetne i w ogóle. No dobra, idą tak dobrą minutę i powoli się męczą. W końcu widzą napis "GRY". Stają przodem do głównej półki, na której porozstawiane są produkcje na PC. Pani Ania śledzi uważnie tabliczki, które porozmieszczane są na różnych regałach. Synek oczywiście zainteresowany serią GTA i Wiedźminem. Cały szczęśliwy wreszcie się zdecydował i sięga krótką łapką po najnowszą odsłonę GTA, i daje mamie, aby szybko zerknęła. Ta śledzi uważnie wszystko co jest tam napisane (oprócz wymagań sprzętowych, bo to dla niej czarna magia) i dochodzi do znaczka ukrytego w lewym dolnym rogu. Widząc 18+ i czerwony kolor omal nie dostaje zawału. Pani Ania nie jest głupia i doskonale zdaje sobie sprawę, że na pewno tam mordują, krew się leje po oknach. Niestety nie wiem, czy mama Janka sobie to wyobraziła, bo akurat kamera nie załapała jej twarzy w tym momencie. W każdym bądź razie odłożyła grę na półkę, spojrzała na syna i sięgnęła z półki coś z oznaczeniem 7. Tym razem nie wiem jaka była mina Janka. Wydarzyło się jednak coś pięknego. Obaj w podskokach ruszyli do kasy, pani Ania zapłaciła, a w domu po kolacji panowała niezwykła atmosfera. Janek odpalił kozacką grę i pierwsza godzina rozgrywki minęła mu jak mrugnięcie oka. Grał tylko godzinę, bo na komputer nałożona była blokada. Gdy kładł się do łóżka pomyślał tylko, że mama dokonała dobrego wyboru.


Pomijając już sarkastyczny kontekst tej sytuacji (nie mogłem się powstrzymać, sorry) to naprawdę trudno wyobrazić sobie coś takiego w prawdziwym życiu. Szczerze mówiąc - tak powinien zachować się prawdziwy rodzic, lecz już bez przymrużenia oka, lecz wszyscy wiemy, że tak nie jest. To przecież tylko w jego kwestii leży to, co robi w domu jego dziecko. To jego zadaniem jest zabezpieczenie go przed przemocą i milionem innych rzeczy, które czyhają w prawdziwym życiu. Nie chodzi tu o to, aby zabraniał mu wszelkich zabaw w postaci gier komputerowych, czy konsolowych. Mamy takie czasy, a nie inne. Musimy przystosować się do tego w czym dzisiaj lubują się dzieci, tego niestety nie zmienimy. Jednak jeśli już nasza pociecha pasjonuje się taką formą rozrywki to bawmy się razem z nim, a nie zabraniajmy mu tego. Nie każdy ma jednak rodzica, którego uszczęśliwia siedzenie przed monitorem, więc pozwólcie, że powołam się na Remigiusza Maciaszka. Rocka i jego syna pewnie znacie, także nawet nie będę tłumaczył, kim oni są. W każdym bądź razie na jego kanale możemy ujrzeć sporo materiałów z udziałem Miszora. Wraz z synem gra w różne gry. Nie chcę opowiadać w jakie i jak w nie gra, bo to jest najmniej ważne, ale naprawdę miło jest zobaczyć jak można bawić się wspólnie przy grach. Ba! Zabawa może iść w parze z edukacją, bo co innego jest zakazać dziecku komputera, bo, a co innego usiąść wspólnie, odpalić coś ciekawego i wytłumaczyć mu, czemu jest tak, a nie inaczej. Remigiusz nie pokazuje synowi nieodpowiednich dla niego tytułów, żeby było jasne. Jeśli czyta to osoba postępująca podobnie - wirtualna piona!




PEGI Nowy, odświeżony wygląd PEGI ma na celu zwrócenie większej uwagi rodziców na to, w jakie tytuły gra jego dziecko.

3. Rzeczywistość


W rzeczywistości wygląda to jednak trochę inaczej. Żyjemy w czasach, gdzie z  internetu możemy legalnie (piratom mówimy stanowcze nie) pobrać za odpowiednią opłatą jakąkolwiek grę za pośrednictwem Steama, Origina, GOG.com czy innych platform. Nie trzeba mieć nawet własnego konta bankowego, wystarczy pójść do kiosku i zakupić kartę Paysafecard, wpisać kod z karty i dodać do biblioteki interesujący nas tytuł. Nie mówię tutaj o dzieciach poniżej dziesięciu lat, bo zakładam, że w tym wieku rodzice je uważnie obserwują. Chłopiec (co raz częściej dziewczyny) powyżej właśnie 10 roku życia posiada swój komputer i dostęp do internetu (co często nie jest dobrym elementem wychowania) i jeśli jego zainteresowaniem są gry wideo to nie poprosi rodzica o pójście do stacjonarnego sklepu a sam załatwi sobie coś cyfrowego. Najczęściej są to właśnie produkty z PEGI 16 i 18. Tu już nie chodzi o to, że to właśnie takie gry interesują potencjalne dziecko, bo tak po prostu jest, ale o to czy jest gotowy przyjąć na siebie taką dawkę elementów składniowych zawartych w danym tytule (przemoc i wulgaryzmy swoją drogą, ale wyczucie klimatu i zrozumienie fabuły takiego GTA czy Wiedźmina nie jest wcale takie proste, a dziesięciolatek nie jest jeszcze tak dobrze rozwinięty intelektualnie, żeby wszystko idealnie pojąć) jaka ewidentnie w nim występuje. Osoba w wieku osiemnastu lat będzie przecież lepiej przyswajać informacje o gangach narkotykowych i gwałtach, niż osoba, która idzie do czwartej klasy podstawówki, lecz z tym też jest różnie. Inaczej też te informacje będą do niej trafiać. To wszystko leży jednak już w mózgu danego podmiotu i w jego odpowiedzialności.


Pomówmy teraz o tym dlaczego ludzie uważają gry za zło i czy tak właściwie jest (nie będę się rozwodził, bo planuję osobny tekst do tego zagadnienia). Przede wszystkim wpływ na takie zdanie mają media - głównie telewizja. Ile to razy mogliśmy usłyszeć, że ktoś rozstrzelał kolegów w szkole, bo taki miał kaprys, a wcześniej grał w brutalną strzelankę (oczywiście fakt, iż miał problemy psychiczne został utajony). Rodziców opętał oczywiście strach, bo może ich dziecko też takie się stanie. Drogi rodzicu - to w Twoim interesie jest przekazywać dziecku wartości i przestrzegać go przed tym, co może zagrozić mu w danej fazie rozwoju. Drugim czynnikiem wpływającym na takie przeświadczenie jest to, że gry komputerowe i internet to nowość technologiczna, która w latach osiemdziesiątych nie była tak popularna. Teraz mnóstwo czasu spędza się przed ekranem monitorów i nic z tym nie zrobimy. Jednakże ważne jest, aby regulować to ile czasu przed nim spędzamy i co w internecie robimy. Przynajmniej po to, aby nie marnować czasu na bezsensowne rzeczy. Dla dużej części rodziców i starszych osób już parę godzin siedzenia na krześle jest czymś złym. Najgorsze jest jednak to, że nie wiedzą oni, co pożytecznego można siedząc na krześle zrobić i ilu ciekawych rzeczy można się na nim dowiedzieć. Więc taka rada - wszystko z głową i umiarem.




PEGI_18 PEGI 18 to najwyższa wartość w tym systemie. Co tu mówić, oznaczenie to jest przyznawane zazwyczaj słusznie. W większości krajów europejskich, aby kupić grę z cyferką 18 należy okazać dowód!

4. Podsumowanie


Podsumowując całą tę sprawę z PEGI to dochodzę do wniosku, że tak naprawdę jest potrzebne. Jeśli ktoś nie interesuje się dokładnie rynkiem gier to nie będzie miał pojęcia o czym jest dana gra. No oczywiście, przeczyta opis, oglądnie jakieś trailery, jednak to tyle. Dzięki tym oznaczeniom ktoś na nie spojrzy i od razu będzie zdawał sobie sprawę, co trzyma w ręku. Nie zawsze tak jednak jest, bo wszystko zależy od rozumu i dojrzałości gracza, ale generalnie słusznie, że coś takiego zostało wprowadzone. Denerwuje mnie tylko ogólne przeświadczenie, że gry są złem wcielonym i trzeba się ich wystrzegać. Nie mówię tutaj już o e-sporcie po dla wielu ludzi to marnowanie sobie życia, lecz o tym kiedy indziej. Wszystko trzeba robić z głową i weźcie sobie tę radę do serca - coś co jest złe, niekoniecznie musi wyrządzać szkodę innym. To że ktoś zabił kogoś w realnym życiu, bo grał wcześniej w przypuśćmy GTA, to nie musi być wina Rockstara. Stworzył taki produkt i ewidentnie widnieje na opakowaniu i w internecie specjalne oznaczenie. Co innego, gdy gracz za bardzo wczuł się w rolę Franklina, czy Trevora, ale to już wszystko podłoże psychiczne.


Co sądzicie o PEGI? Piszcie!


Piotr Malinowski

Zapalony fan gier studia Piranha Bytes. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji.

Nowe ikony rang w Counter-Strike: Global Offensive!

Zobacz co działo się na Golden Joystick Awards 2017!

Disney ogłasza zamknięcie serwerów gry Marvel Heroes!

StarCraft 2 już dostępny za darmo!

Izak z nową serią na kanale!

Darmowy tryb multiplayer na konsolach Sony!