Paweł Opydo kontra Universal Music. Czy twórca straci kanał?

Paweł Opydo kontra Universal Music. Czy twórca straci kanał?

Paweł Opydo i jego kanał na YouTube po raz kolejny znalazł się w sporych tarapatach. Po raz kolejny, bo już kiedyś miał on problemy z Warnerem. Tym razem problem spotkał go ze strony Universal Music.


Wszystko rozbija się oczywiście o prawa autorskie. Paweł Opydo na swoim kanale prowadzi serie "Złe książki" czy "Złe piosenki", na których wielokrotnie korzysta z prawa cytatu, wykorzystując przy tym omawiane piosenki czy fragmenty teledysków.

Pracownicy Universal Music Group masowo zgłosili jego filmy za łamanie prawa autorskiego. Wszystkie te zgłoszenia są dokonane ręcznie, więc stoi za tym konkretna osoba, a nie automat. YouTube w takiej sytuacji staje po stronie właściciela praw.

W tym momencie Universal Music Polska próbuje blokować 5 filmów Pawła, od czego może się on odwołać, ale jeśli 3 z nich zostaną zablokowane, to jego kanał zniknie z YouTube'a. Jeśli Paweł nie będzie się odwoływał to nie będzie musiał się bać o stratę kanału, ale to Universal Music Group będzie zarabiało na materiałach Pawła. Jeśli będzie z tym walczył, to istnieje ryzyko straty kanału. Poniżej film Pawła na ten temat:



Tuż po filmie na Facebookowym profilu Universal Music Polska ukazało się oświadczenie w stosunku do Pawła:



W oświadczeniu Universal pisze, że nie ma na celu usuwać kanału Pawła, ale chodzi o to, że nie wyłączył on monetyzacji na swoich filmach, a wytwórnia musi dbać o interesy swoich artystów. Tuż pod tym oświadczeniem Paweł zdążył już odpisać i wyrazić swoje negatywne zdanie. Niestety wygląda na to, że twórca i wytwórnia się nie dogadają i będzie musiał on przedzierać się przez procedury YouTube.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.