W tym kraju odsprzedaż kluczy do gier stała się przestępstwem

W tym kraju odsprzedaż kluczy do gier stała się przestępstwem

Nie da się kwestionować ogromnej popularności gamingu na całym świecie. Ciężko więc się dziwić, że coraz częściej jest zupełnie poważnie traktowany w prawie państwowym. Najnowsze informacje na ten temat pochodzą z Japonii, gdzie odsprzedaż kluczy do gier stała się przestępstwem.


Nowelizacja japońskiej ustawy dotyczącej nieuczciwej konkurencji określa, że od teraz ochronie prawnej podlegają dane w formie zapisu elektromagnetycznego. Wynika z tego, że jako nielegalne zostały zakfalifikowane trzy nowe działania:  przekazywanie i tworzenie oprogramowania służącego do modyfikacji zapisów i danych gier, odsprzedaż kluczy do gier i oferowanie usług modyfikowania zapisów gry. Za złamanie nowego prawa grożą bardzo wysokie grzywny – do pięciu milionów jenów (ok. 170 tysięcy złotych) – a nawet kara pozbawienia wolności.



Nie oznacza to jednak zbyt wielu zmian dla zwykłych użytkowników. Nowelizacja dotyczy głównie producentów oprogramowania - ze sklepów już znikają programy do modyfikowania sejwów gier, które pozwalały na oszustwa w trybie singleplayer w grach na konsole. Możliwe także, że nowelizacja jest próbą wyeliminowania japońskich targowisk kluczy, takich jak G2A czy Kinguin.

Ustawa nie do końca określa jak będzie traktowana odsprzedaż pojedynczych kluczy pomiędzy użytkownikami. Prawo może także dość mocno utrudnić życie miłośnikom konsol retro - taki sprzęt często wymaga wielu modyfikacji, żeby w ogóle zadziałał. Pozostaje nam czekać na pierwsze doniesienia odnośnie egzekwowania nowego prawa.

Emilia Wełna

Z pisaniem jestem związana od dziesięciu lat, a w Youtube wciągnęłam się około pięć lat temu. Poza tym zajmuję się grafiką komputerową, przeszłam każdą część GTA i nałogowo oglądam „Przyjaciół”.