Nitrozyniak:

Nitrozyniak: "Drama to 10 minut, po których jesteś bogiem albo gównem" [ROZMOWA]

Burzliwie rozpoczął się ten rok na YouTube. Po aferze dotyczącej oszustw ZWG, od kilku dni trwa publiczna wymiana zdań między Gargamelem, a Sylwestrem Wardęgą. Postanowiliśmy porozmawiać o tzw. "dramach" z Nitrozyniakiem. Zapraszamy na rozmowę.


APYnews: Nerwowo rozpoczął się ten rok na YouTube. Ledwo 3 tygodnie i 2 duże afery już za nami. Ekscytują Cię "dramy"?

Nitrozyniak: Poprawnie politycznie zabrzmiałoby, gdybym odpowiedział że NIE i ludzie źle robią gdy się kłócą ale... żyjemy w kraju gdzie serwisy plotkarskie są na szczytach rankingów najczęściej odwiedzanych stron, co daje nam do zrozumienia, iż większość osób interesuje się gdy jest zadyma. I to nie tylko na YouTubie czy showbiznesie, nawet w szkole jak dwóch się biło to cala szkoła o tym mówiła. Więc mówiąc szczerze patrze co się dzieje i oglądam, a jak mam jakąś wiedzę to lubię się nią podzielić.

Ravgor nagrał film, gdzie mówi że afera Wardęgi z Gargamelem była ustawiona. Myślisz, że wspomnieni panowie upadli by tak nisko?

Z tego co wiem, to nie jest i ma wcześniejsze podłoże.


Możesz powiedzieć jakie?

Nie, zaznaczając że ma to związek z wcześniejszą historią, która zdążyła się bardzo dawno temu chciałem podreślić brak możliwości by to była drama udawana. Tak czy inaczej sama historia nie ma związku z aktualną dramą, może poza niechęcią do siebie tych YouTuberów. Też nie jestem osobą adekwatną by się w to mieszać bo za mało szczegółów znam.

Jasne, wracając do tematu - Przy dramach słupki u twórcy zaangażowanego w aferę rosną, jak to jest z wizerunkiem?

Odwrotnie proporcjonalnie.

To dlaczego twórcy wyciągają brudy na zewnątrz, pod publikę?

Różnie, czasami ktoś czuje się pokrzywdzony i ma potrzebę pokazać to światu, czasami sądzi że ktoś zrobił coś źle i trzeba go ukarać, a czasami po prostu sugeruje się słupkami. Historycznie dramy dobrze wpływają na statystyki, ale budują problem PRowy. Suby odrobisz, PR i reputacje już niekoniecznie. Jeśli sam się spalisz na takim filmie, albo co gorsza ktoś cie spali filmem to w przeświadczeniu wielu osób jesteś skreślony i z zasady nie zobaczą twoich innych filmów, by faktycznie dostrzec czy dobrze cię osądzili, a co gorsza nikt nie poświęci czasu by cię poznać na prawdę. Drama to 10 minut po którym jesteś bogiem albo gównem. Innej opcji nie ma, dlatego w dramie liczy się bardziej umiejętność przedstawienia swoich racji tak, by jak najwięcej osób to powtarzało. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod filmem osoby związanej z jakąś dramą, 90% z nich to ślepo powtarzane argumenty osoby, od której przyszli.

Młodzi fani kupią wszystko, co im się powie? Czasem zaobserwować można zmianę zdania o 180 stopni, gdy strona przeciwna nagra materiał z odpowiedzią...

Nie tylko młodzi. Starsi kupują polityków, młodzi YouTuberów. Co nie znaczy ze każdy nimi manipuluje.

Biorąc pod uwagę wpływ jaki twórcy mają na swoich fanów, zazwyczaj właśnie młodych - dzielenie ich na dwa przeciwstawne obozy konfliktu jest moralne?

Nie mogę na to odpowiedzieć, to byłaby hipokryzja.

Czy na dramach tracą wszyscy twórcy? Takie zachowanie może odstraszać potencjalnych reklamodawców

To pytanie do reklamodawców.

Warto dociekać prawdy, jeśli dany twórca oszukuje lub okłamuje widzów?

No właśnie tutaj wracamy do początku, warto robić dramy? A jeśli tak to jaka drama jest dobra a jaka zła?

Dzięki za rozmowę.

WEŹ UDZIAŁ W NASZEJ ZABAWIE I ZAGŁOSUJ NA SWOJEGO ULUBIONEGO TWÓRCĘ. KLIKNIJ TUTAJ LUB W OBRAZEK, ABY ROZPOCZĄĆ.


Zrzut ekranu 2017-01-24 o 18.17.33

Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.