Niemcy wprowadzają licencję na streamowanie!

Niemcy wprowadzają licencję na streamowanie!

Mówią, że internet jest miejscem, w którym każdy ma prawo do głosu. Nie do końca zgadzają się z tym stwierdzeniem niemieckie władze. Przekonali się o tym niemieccy streamerzy.


Zarówno YouTube, jak i Twitch, są miejscami, w których każdy chętny może nagrywać i dzielić swoimi przemyśleniami czy twórczością bez opłat. Sytuacja zmieniła się końcem marca dla niemieckich streamerów - władze Niemiec uznały, że internetowe streamy powinny być traktowane jak audycje radiowe. Co za tym idzie, każda osoba chcąca prowadzić streamy będzie zmuszona wykupić licencję, której koszt wynosi od 1000€ do 10000€ - zależnie od ilości widzów. W przypadku, gdy tego nie zrobi, stream będzie traktowany jako piracka stacja, co będzie groziło jego zamknięciem. Ustawa weszła w życie głównie po to, aby uniemożliwić zaistnienie sytuacji, w której stacje telewizyjne czy radiowe określają się jako streamy w celu uniknięcia potrzeby zakupu licencji. Władze zdają sobie sprawę, że ustawa jest przestarzała i wymaga odświeżenia, co pozostawia nadzieję, że w przyszłości zostanie zmieniona.

Jedną z pierwszych osób, które dowiedziały się o konieczności zakupu licencji był niemiecki YouTuber PietSmiet - niemieckie Landesmedienanstalt poinformowało go, że ma na zakup czas do 30 kwietnia. Poniżej film, w którym YouTuber Richard Lewis omawia zaistniałą sytuację.

Jakub Smuszko

Student filologii polskiej. Entuzjasta gier planszowych i e-sportu. W wolnych chwilach, kiedy nie pisze, lubi pogrywać - głównie w gry Blizzarda.