Netflix chce transmitować Formułę 1

Netflix chce transmitować Formułę 1

Formuła 1 cieszy się dużą popularnością na całym świecie. W Stanach Zjednoczonych, do tej pory była transmitowana przez ESPN. Okazuje się jednak, że o prawa do transmisji ma teraz powalczyć Netflix. Co nas czeka w przyszłości?


Od 2017 roku to właśnie ESPN, płacąc około 5 mln rocznie w ramach opłaty licencyjnej, cieszy się możliwością transmitowania Formuły 1 dla widzów ze Stanów Zjednoczonych. Umowa, która dotyczy tego przedsięwzięcia wygasa jednak z końcem 2022 roku. Gdzie będzie więc można było oglądać niesamowite wyścigi?



Firma Liberty Media zajmująca się F1 nie podjęła jeszcze decyzji dotyczącej dalszej transmisji. Wiemy jednak, ze oczekuje ona kwoty 100 mln dolarów, a stacja ESPN na tę chwilę zaproponowała 70 mln. Do walki o możliwość posiadania w ofercie Formuły 1 stanęli także Netflix, Amazon i NBCUniversal.

W ostatnim czasie F1 stała się bardzo popularna - przyczyną takiego obrotu zdarzeń jest bez zaprzeczenia również serial Netflixa "Formuła 1: Jazda o życie". Czy oznacza to, że gigant streamingu otrzyma również prawa do transmisji wyścigów? Tego dowiemy się na pewno już niedługo, jednak polscy widzowie mogą być spokojni.

Dla nas, czyli polskich widzów wyścigów, ewentualne przejęcie praw przez Netflixa w USA niewiele zmieni. Niezwykle mało prawdopodobne, zważywszy także na aktualne problemy giganta, jest ewentualne przejęcie praw do przekazu wyścigów Grand Prix na całym świecie. Tym bardziej może być to trudne, gdy F1 wystartuje z własną platformą streamingową, nad którą stale pracuje. Warto przy tym wspomnieć, że prawa do transmisji wyścigów F1 w naszym kraju w przyszłym roku przejmie Viaplay, który na rynku europejskim stanowiłby sporą konkurencję do kolejnego przejęcia licencji.

Angelika Kaluga

Studentka Uniwersytetu Wrocławskiego, która uwielbia życie w Internecie i tak samo uwielbia o nim pisać. Po godzinach początkująca wokalistka.