Multigameplayguy dla APYnews:

Multigameplayguy dla APYnews: "Są YouTuberzy, którzy zauważyli w swoim komercyjnym pajacowaniu duży zysk i będą to robić, aż umrą śmiercią naturalną." [WYWIAD]

Jego artystyczny pseudonim kłóci się z wpisem, jaki ostatnio zamieścił na swoim fanpage'u, udowadniając jednocześnie, że nie jest już młody. Przynajmniej nie aż tak bardzo, kiedy zaczynał przygodę z YouTubem. Mowa tutaj o Young Multim, znanym też szerszej publiczności jako MultiGameplayGuy. Multi to szczególny przypadek YouTubera, który ma zaledwie 20 lat, a jego staż w tym serwisie jest często większy, od niejednego YouTube'owego twórcy starszego o jakieś 10 lat. Multi opowiedział nam o powodach zakończenia aktualnej działalności na jego kanale, o zmianie, jaka w nim zaszła oraz o różnicach między YouTuberami a hip-hopowcami. Będziecie mogli także przekonać się, jakie zmiany zaszły na YouTubie w ciągu 7 lat twórczości Multiego.






Grzegorz Majchrzak: Napisałeś na swoim Facebooku, że zacząłeś nagrywać filmy na YouTube'a, kiedy miałeś 13 lat. Wtedy inaczej patrzyłeś na różne sprawy, miałeś inny humor i podejście do wszystkiego. Dzisiaj masz 20 lat i wszystko to się zmieniło. Można powiedzieć, że zmieniałeś się na oczach swoich widzów, na łamach YouTube'a, stawałeś się dorosłym człowiekiem, prawda?

Jak najbardziej jest to prawda. Takie "dorastanie" na oczach swoich widzów jest fajną przygodą, na pewno ma to swoje plusy i minusy. Należy pamiętać, że widzowie też dorastają razem ze mną.

A więc Twój proces dorastania miał miejsce na YouTubie. W ciągu tych 7 lat zmieniłeś się, dlatego czy można dzisiaj powiedzieć, że wyrosłeś z YouTube'a? Albo przynajmniej z robienia gameplay'ów.

Może "wyrośnięcie z YouTube'a" to za dużo powiedziane, bo nadal mnie to jara i szybko nie przestanie, lecz na pewno wyrosłem z gier. Nie sprawiają mi już takiej frajdy jak kiedyś.

Czy na to, że odcinasz się od tego, co robiłeś przez tyle lat ma również wpływ to, jak dzisiaj wygląda YouTube?

Tak. Moim zdaniem dzisiejszy YouTube nie jest w zdrowym stanie i większość ogarniętych ludzi, którzy na YouTubie są od początku, widzą to, co się teraz dzieje i jak wpływa to na aktywność innych, "starszych" YouTuberów.

Czyli jest jakaś zmiana, która dokonała się na YouTubie w przeciągu tych 7 lat, którą szczególnie zauważyłeś?

Na pewno jest więcej YouTuberów, którzy są kreowani przez sztab ludzi i moim zdaniem widać to gołym okiem. Przepych kontrowersyjnych tytułów, miniaturek, clickbaitów – rzygam tym.

Myślisz, że każdego YouTube'owego twórcę prędzej czy później czeka znudzenie swoją twórczością? Albo przynajmniej jakiś kryzys, pustka?

Jeśli twórcy są szczerzy w tym, co robią to tak. Są YouTuberzy, którzy zauważyli w tym swoim komercyjnym pajacowaniu duży zysk i będą to robić, aż umrą śmiercią naturalną. Nie zrozumcie mnie źle, jestem ostatnią osobą, która powiedziałaby, że zarabianie jest złe. Tu chodzi o coś innego. Szanuję YouTuberów, którzy zarabiają na tym, co chcą robić, a nie na tym, co dyktują im aktualne trendy i ludzie stojący nad nimi.

A jak myślisz, co zrobić, żeby po wielu latach prowadzenia kanału na YouTubie dalej chciało się kręcić filmy na swój kanał? Jak nie dopuścić do zmęczenia materiału?

Przede wszystkim nie bać się zmian. Ja przez długi czas bałem się zmian i starałem się dostosowywać do trendów, które niekoniecznie mi odpowiadały i przez to poczułem pustkę.

No właśnie, napisałeś, że po tych 7 latach nagrywania gameplayów na YouTube'a w końcu poczułeś pustkę. Przyszła pora na nowy rozdział, więc przerzucasz się na tworzenie muzyki? Dorosłeś do rapu tak, jak Onar?

Od zawsze bawiłem się muzyką. To nie jest tak, że zacząłem ją robić, bo nastał taki trend. Jeśli ktoś śledzi mnie dłużej to wie, że muzę robiłem już pod koniec 2012 roku na innym, ukrytym kanale. Czy dorosłem do rapu jak Onar? Nie wiem. Nie lubię porównywać się do polskich raperów, bo od początku mojej przygody z rapem nie słuchałem polskich artystów i żadnym z nich się nie inspirowałem.



Nie boisz się zerwać z tym, co robiłeś od lat i dobrze działało? Na pewno jest to ogromne ryzyko, zwłaszcza że środowisko hip-hopowe jest bardzo krytyczne.

Tak jak już mówiłem – trzeba przestać bać się zmian. Nie chcę zarabiać pieniędzy na czymś, czego nie czuję i co będę robił nienaturalnie. Ja chcę się bawić, czuć pasję, ekscytację i dodatkowo dostawać za to wynagrodzenie. Nie boję się tego środowiska. Dla mnie nie różni się ono w ogóle od YouTubowego podwórka – i tu, i tu są zawistni ludzie, którzy zrobią wszystko, żeby Ci tę przygodę z rapem czy z YouTubem utrudnić.

Twoje nowe produkcje muzyczne będą skierowane bardziej do YouTube'owego środowiska, czy jednak nastawione już na środowisko stricte hip-hopowe?

Moje nowe produkcje stanowczo będą skierowane do środowiska hip-hopowego. Nie będzie tam 13-letniego, grzecznego Multiego z grzywką, który boi się pokazywać prawdziwego siebie. Owszem, mógłbym robić prześmiewczy rap o gierkach i kosić na tym mamonę, ale nie tędy droga. Chcę zacząć od zera i zapracować sobie na szacunek.

Czyli chciałbyś na poważnie zajmować się hip-hopem i z niego żyć?

Oczywiście, że bym chciał, ale patrząc na polskie warunki, może być to trudne. Całe szczęście jestem odpowiednio zabezpieczony (śmiech).

A co z Twoimi starymi widzami? Masz grubo ponad 1 milion subskrybentów, wielu z nich ogląda Cię od bardzo długiego czasu i pokochało Cię za coś innego. Nie boisz się, że ich stracisz?

Wierzę, że większość moich widzów polubiła mnie, jako osobę, a nie za to, że nagrywałem jakąś tam gierkę. Nikogo nie zmuszam, żeby ze mną został – jeśli zostanie i będzie dalej mnie wspierał, to będę z tego powodu niezmiernie wdzięczny, jeśli nie – droga wolna. Pociąg jedzie dalej. Mogę to robić nawet dla 1000 osób.

Jara cię nowo poznane środowisko hip-hopowe i takie postaci jak Bedoes? Widziałem wspólne zdjęcia na Instagramie.

Z Bedoesem znamy się od 2013 roku, jeśli dobrze pamiętam. Udostepniałem jego tracki na swojej tablicy, jak jeszcze nikt w niego nie wierzył, a ja zawsze uważałem, że ma potencjał i kiedyś w końcu się wybije – jak widać, nie myliłem się (śmiech). Stosunkowo niedawno spotkaliśmy się pierwszy raz w życiu realnym i byłem mega pozytywnie zaskoczony, że Bedoes, jak i reszta ekipy są tak zajebistymi ludźmi. Wielkie POZDRO dla 2115!



A jak duża jest różnica między hip-hopowcami a YouTuberami? Z jednej strony w obu przypadkach są to młodzi ludzie, jednak hip-hopowców można uznać za członków pewnej subkultury, natomiast o YouTuberach jeszcze nie można tak powiedzieć.

Nie poznałem tylu hip-hopowców, żeby wyrobić sobie jakieś w pełni rzetelne stanowisko na ten temat, ale na ten moment mogę powiedzieć, że różnica między nimi i YouTuberami jest ogromna. Oni są po prostu bardziej naturalni. Jeśli coś im nie pasuje, to Ci to powiedzą prosto w twarz. Każdy z nich jest sobą, nie ma żadnego udawania tak, jak jest to w przypadku większości YouTuberów, którzy przed kamerą mówią co innego a prywatnie jeszcze co innego i są zupełnie inni.

Myślisz, że YouTuberzy urosną kiedyś właśnie do rangi subkultury?

Możliwe, ale jeśli stan YouTube'a się nie zmieni, to wstyd byłoby mi należeć do takiej subkultury.

Czyli nawet nie muszę się pytać, w którym środowisku czujesz się lepiej...?

Oczywiście w rapowym.


Twoja kariera na YouTubie bardziej pomaga, czy przeszkadza Twojemu hip-hopowemu alter ego?

Stanowczo przeszkadza. Ludzie z góry mnie oceniają, traktując mnie, jak kogoś innego. Ja jestem normalnym gościem, który jak większość lubił sobie pograć w gry. Jedyna różnica jest taka, że ja pokazywałem to innym, a inni grali zamknięci w swoich pokojach. Zabranianie komuś robienia muzyki z powodu tego, że jest YouTuberem, jest dla mnie śmieszne i żenujące. Nauczyłem się jednak, że nie będę się już nad tym rozwodził i będę po prostu robił swoje. Udowodnię czynami.

Rozmawiałem jeszcze z YouTuberem czy już raperem? Myślisz, że uda ci się zmienić wizerunek z YouTubera na rapera?

Rozmawiasz z muzykiem i twórcą wideo. Przede mną jeszcze długa droga, ale na pewno nie chcę się zamykać w jakichś tytułach. Wierzę, że da się ten wizerunek zmienić – nie będzie to szybki proces, ale wierzę w to bardzo mocno tak, jak 7 lat temu uwierzyłem, że 13-letni gówniarz może coś osiągnąć.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.