Masowe bany za mowę nienawiści na YouTube!

Masowe bany za mowę nienawiści na YouTube!

Polityka YouTube jest ściśle określona regulaminem portalu. Filtrowanie milionów treści każdego dnia nie jest jednak takie proste, o czym przekonali się niegdyś twórcy serwisu. Od tego czasu, YouTube usprawnia działanie algorytmów i banuje coraz większą ilość filmów, czego przykład mieliśmy w ostatnich dniach. 


Rok 2017 był dla YouTube przełomowym rokiem, kiedy to po tak zwanym "YouTube Adpocalypse", dziesiątki największych reklamodawców postanowiło wycofać się z usług portalu i nie reklamować swoich produktów przed filmami. Takie decyzje spowodowały wielki kryzys wizerunkowy portalu i uświadomiły jego pracowników, że powodem takiej sytuacji jest brak kontroli nad nieodpowiednimi treściami. Od tego czasu, YouTube z mniejszą bądź większą skutecznością stara się je ograniczać. Od roku coraz częściej jesteśmy świadkami efektów respektowania polityki YouTube przez ich pracowników, a także coraz lepiej działające algorytmy. Przykładów jest wiele, jak chociażby: masowe bany polskich patostreamerów, automatyczne ukrywanie niebezpiecznych challange z portalu czy niezwykle sprawne banowanie milionów filmów dotyczących wydarzeń, których przewidzieć się nie da - tak było w marcu tego roku w związku z atakiem terrorystycznym w Nowej Zelandii.

W ostatnich dniach doszło jednak do kolejnej masowej fali banów, a także ostrzeżeń wydanych przez YouTube. Te dotyczą zarówno polskich jak i zagranicznych kanałów, które według portalu publikują treści o charakterze mowy nienawiści.

W Polsce zaczęło się od zablokowania kanału wRealu24.tv prowadzonego przez Marcina Rolę - dziennikarza publikującego w sieci rozmowy m.in. z narodowcami. Budzący spore kontrowersje kanał, został permanentnie zbanowany przez serwis właśnie z powodu szerzenia mowy nienawiści. Jego autor nie krył oburzenia i nazwał działania portalu "krokiem do totalnej cenzury". Wczoraj jednak, kanał Marcina Roli został przywrócony przez YouTube, jednak bez możliwości zarabiania na publikowanych treściach. W tym samym czasie serwis z podobnej przyczyny zablokował Witolda Gadowskiego, który szybko na Twitterze oznajmił, że oczekuje odpowiedzi od Google i wytłumaczenia sprawy.

Zaledwie dzień później, w polskich mediach głośno zrobiło się o kolejnej sprawie związanej z YouTube. Tym razem portal postanowił dać ostrzeżenie kanałowi Radia Maryja. Powód? Zgadliście, szerzenie mowy nienawiści. Tym razem trudno się dziwić działaniom portalu, który za niewłaściwy uznał materiał z homilią apb. Marka Jędraszewskiego. YouTube całkowicie usunął film z przemową arcybiskupa oraz wysłał ostrzeżenie na kanał - kolejne będzie skutkowało banem. Radio Maryja jak poprzednicy jest oburzone polityką serwisu, o czym pisze w swoim wpisie na Twitterze. Użytkownicy w komentarzach jednogłośnie przyznali jednak, że w tym wypadu nie są wcale zdziwieni takim postępowaniem YouTube.



Jeszcze tego samego dnia mogliśmy usłyszeć o kolejnej blokadzie kanału znanej organizacji na YouTube. Tym razem serwis należący do Google postanowił zablokować kanał "Życie i Rodzina" Kai Godek za treści gloryfikujące lub podżegające do przemocy lub nienawiści. "Cenzura przybiera na sile i niszczy wolność prowadzenia debaty i prawo do prezentacji konserwatywnych poglądów." - napisała na Twitterze znana działaczka pro-life.

Tymczasem, za granicą o przeciwdziałaniu mowie nienawiści ze strony YouTube jest równie głośno. Zagraniczne media informują od kilku dni o zbanowaniu 14-letniej dziewczyny o imieniu Soph, która przez wiele miesięcy publikowała rasistowskie treści oraz obrażała społeczność LGBT. Jej kanał został zbanowany po trzecim i ostatnim ostrzeżeniu ze strony YouTube, zaraz po publikacji filmu, w którym dziewczyna obrażała osoby homoseksualne. Soph w odpowiedzi na bana opublikowała na Twitterze swoje zdjęcie z bronią i napisała tłumacząc na polski: "Siedzibo YouTube, nadchodzę". Chwilę później dziewczyna usunęła zdjęcie i napisała, że był to tylko żart.



Co sądzicie o tych sprawach? Czy YouTube powinien kontynuować walkę z tego typu treściami? Dajcie znać w komentarzach!

Kuba Chudziak

Współzałożyciel portalu APYnews. YouTube ogląda od 2009 roku. Interesuje się tematyką wideo w Internecie. Przy okazji publikacji wpisów, zajmuje się grafiką komputerową.