Nowa polityka YouTube uderzy w mniejsze kanały!

Nowa polityka YouTube uderzy w mniejsze kanały!

Mali twórcy na YouTube często nie mają łatwego życia. W ramach zmian w systemie monetyzacji kanałów sporo twórców straci, bądź już straciło możliwość zarabiania na tym, co robi do czasu spełnienia określonych warunków. Sprawa budzi w środowisku sporo kontrowersji. O co konkretnie chodzi?


Zmiana wejdzie w życie od 20 lutego dla istniejących już kanałów oraz z trybem natychmiastowym dla wszystkich, które dopiero zostaną założone. Dotyczyć będzie głównie progu wymaganych do zarabiania internetowych zasięgów. Wcześniejszy limit 10 tysięcy wyświetleń wymagany by móc przystąpić do programu partnerskiego zastąpi próg 1000 subskrypcji oraz łączny czas 4 tysięcy godzin oglądania filmów na danym kanale w przeciągu 12 miesięcy. Dla wielu, szczególnie kanałów prowadzonych bardziej hobbystycznie, jest to niestety liczba nie do przeskoczenia.

Z boku może wyglądać to tak, że i tak na początkowym pułapie nie są to duże kwoty. Według statystyk znaczny odsetek małych użytkowników zarabia około 100 dolarów rocznie. Choć kwota niewielka, to dla wielu jest to już jakiekolwiek wsparcie, które mogłoby stanowić jakąś cegiełkę chociażby do lepszej kamery czy mikrofonu, a może i pewną motywację, by osiągnąć lepsze wyniki w przyszłości.

W sieci można znaleźć już parę informacji o tym, że niektóre kanały przestaną być wspierane chociażby poboczny projekt Archona z arhn.eu o nazwie Gramburger.



Wielu sugeruje, że jest to pokłosie ostatniej afery z Paulem Loganem, jednak oficjalne stanowisko brzmi, że sprawa nie ma z wprowadzanymi zmianami nic wspólnego i była przygotowywana już od jakiegoś czasu. Tak czy inaczej temat ściśle łączy się tu z inną kwestią - tzw. nieodpowiednich treści. Jakiś czas temu film o tym nagrał Paweł Opydo, który szczegółowo objaśnił zjawisko, a także zwrócił uwagę na fakt, że dostanie się nie tym dużym, opiniotwórczym kanałom, a tym znacznie mniejszym, które mają nawet utrudnione odwołanie się od potencjalnych decyzji YouTube właśnie przez swoje zasięgi.



Tak naprawdę sprawa jest bardziej złożona. Raczej wszyscy zgodzą się z tym, że na YouTube nie powinni zarabiać twórcy, którzy udostępniają treści złe i szkodliwe. Jednak dobrze by było, gdyby platforma mimo wszystko była bardziej przyjazna dla mniejszych twórców, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tworzeniem internetowego video i czekają na szansę rozwoju. YouTube niestety te szanse małym twórcom odbiera.

avatar

Piotr Gołaś

Student administracji, fan Królewskich, miłośnik uniwersum Tolkiena, Gwiezdnych Wojen, muzyki z lat '80 oraz gier - szczególnie tych z klasycznego NES-a. W wolnym czasie lubi napisać tekst z dowolnej dziedziny szeroko rozumianej popkultury.