Microsoft jednak nie przejmie Discorda

Microsoft jednak nie przejmie Discorda

Zaledwie miesiąc temu pisaliśmy o tym, że Microsoft wystąpił z propozycją zapłacenia 10 mld dolarów za przejęcie komunikatora Discord. Do transakcji jednak nie doszło, a firma będzie dalej utrzymywać swoją niezależność.


Ogromna popularność Discorda wśród użytkowników — w głównej mierze graczy — szczególnie spodobała się władzom Microsoftu. Co prawda gigant technologiczny posiada swoje własne komunikatory, m.in. Microsoft Teams, czy od jakiegoś czasu Skype, ale usługi te nie przyciągają tej samej grupy docelowej co Discord.

Celem transakcji miało być wykorzystanie komunikatora głosowego połączonego z czatem do usprawnienia gier wydawanych na platformie Xbox. Firma liczyła na to, że przejęcie Discorda zapewni usłudze konsolowej dużą przewagę nad konkurencją.



Trzeba przypomnieć, że zaraz po ogłoszeniu rozmów w sprawie przejęcia, spora część aktywnych użytkowników komunikatora wyraziła swoje oburzenie sprawą. Gracze, jak i inne grupy dyskusyjne wyłoniły na wierzch obawy, iż ingerencja Microsoftu mogłaby „zniszczyć Discorda” od środka.

Bardzo możliwe, że to była jedna z przyczyn ostatecznego niedogadania się firm. Przedstawicielstwo Discorda dało do zrozumienia, że platforma dobrze radzi sobie sama i na razie nic nie stoi na przeszkodzie, by została w pełni niezależna.

Dawid Ignasiak

Studiuję copywriting na UMK w Toruniu. Pasjonat nowoczesnych mediów, psychologii oraz sztuki iluzji.