Złośliwy wirus zaatakował na Messengerze

Złośliwy wirus zaatakował na Messengerze

Na Messengerze pojawiło się złośliwe oprogramowanie, które może Wam napsuć sporo krwi. Co gorsze - potrafi samodzielnie się rozsyłać do naszych niewinnych znajomych. Jak rozpoznać zagrożenie i go uniknąć?


Messengerowy wirus nazywa się Digimine. Odkryli go specjaliści z firmy Trend Micro. Wirus kradnie dane z naszego Facebook'owego konta, wydobywa kryptowalutę Monero oraz samodzielnie rozsyła się wśród naszych znajomych. Jak je rozpoznać?

Digimine najczęściej ma postać pliku o nazwie "video_xxx.zip". Pomimo obiecującej nazwy pliku nie warto w niego klikać - tuż po jego otworzeniu nasz komputer staje się całkowicie zarażony. Oprogramowanie instaluje także rozszerzenie do przeglądarki Chrome, za pomocą którego wydobywa wspomnianą kryptowalutę.



Do tej pory najmocniej zaatakowane były: Korea Południowa, Wietnam, Azerbejdżan, Ukraina, Filipiny, Tajlandia czy Wenezuela. Internet jednak nie ma granic i w każdej chwili my możemy stać się ofiarami tego złośliwego oprogramowania.

Facebook zapewnia, że udało mu się usunąć pliki z Digimine, jednak dbając o bezpieczeństwo własne i naszych znajomych powinniśmy szczególnie uważać na to, co otwieramy.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.