Martin Stankiewicz ze świątecznym teledyskiem, do którego zaprosił widzów

Martin Stankiewicz ze świątecznym teledyskiem, do którego zaprosił widzów

To powoli staje się tradycją, że Martin Stankiewicz realizuje z Coca-Colą świąteczne filmy. Tegoroczna produkcja jest już czwartą z kolei i tym razem jest to piosenka. I nie jest to "tylko" piosenka, bo po zobaczeniu całości stwierdzicie, że jest to "aż" piosenka. 


Ostateczny efekt jest bowiem ogromny. Do tego stopnia, że ta "aż piosenka" pozostaje w głowie i radośnie w niej sobie przygrywa, a co się zobaczyło, tego już się nie da "odzobaczyć" - w pozytywnym tego wyrażenia znaczeniu. Zobaczcie sami, jaki efekt dały trzy miesiące pracy nad całym projektem, kilkadziesiąt zaangażowanych osób i dwa intensywne dni na planie zdjęciowym:



Świąteczny teledysk został, jak widać, osadzony w konwencji kolorowych, bajkowych produkcji, co jest charakterystyczne dla stylu Martina, który mimo wszystko nie został zatracony przez współpracę z w pełni profesjonalną ekipą Warsaw Production. Martin podczas procesu twórczego wiedział, że chce zrobić profesjonalny materiał, ale przy zachowaniu YouTube'owego stylu oraz ekipy. W ten sposób otrzymaliśmy jedną z najbardziej profesjonalnych i jakościowych produkcji na polskim YouTube.

Piosenkę "Jak Mikołaj" wykonał zespół "szymonmówi", z którym pracował Martin. Panowie wspólnie stworzyli tekst, aranżację i melodię, a w niektórych momentach można nawet usłyszeć śpiewającego YouTubera. Twórca podkreśla jednak fakt, że piosenka miała być dodatkiem do teledysku, który ma odgrywać największą rolę.

Martin zdecydował, że cały dochód z AdSense, jaki w grudniu wygeneruje świąteczny teledysk zostanie przekazany dla podopiecznych projektu. Dlatego też warto rozprzestrzeniać go dalej, bo w ten sposób szerzymy nie tylko dobro i energię bijącą z teledysku, ale i materialną korzyść dla potrzebujących.

Na kanale Jacka Gadovsky'ego można znaleźć kulisy tej ambitnej produkcji, w której Martin opowiada o zmianie podejścia do nagrywanych produkcji:


avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.