Mark Zuckerberg zrobił największego w historii livestreama w wirtualnej rzeczywistości!

Mark Zuckerberg zrobił największego w historii livestreama w wirtualnej rzeczywistości!

Mark Zuckerberg udał się w wirtualną podróż do spustoszonego huraganem Puerto Rico, na księżyc oraz do swojego domu. A to wszystko w ciągu około pół godziny. Zapytacie, czy Mark poruszał się statkiem kosmicznym? Nie, nie musiał nawet ruszać się z miejsca, bo żeby odwiedzić te wszystkie lokacje wystarczyło jedynie skorzystać z Oculus Rifta, czyli wirtualnej rzeczywistości.


Akcja pierwszego livestreama, bo ogólnie były dwa, rozpoczęła się na dachu budynku Facebooka, gdzie Mark wraz z Rachel Franklin przedstawili się widzom w swojej nowej, wirtualnej postaci. Po krótkim wstępie udali się oni do Puerto Rico, które wciąż zmaga się ze skutkami huraganu Maria. Mark wybrał tę lokalizację, żeby pokazać, jak wirtualna rzeczywistość może nieść pomoc w kryzysowych sytuacjach dla potrzebujących. Dzięki wirtualnej rzeczywistości można dostarczać informacje dla służb porządkowych, przesyłać dotacje czy po prostu wyrazić swoje wsparcie poprzez "obecność" w danym miejscu. Tutaj możecie obejrzeć całość pierwszego streama, który oglądało aż ponad 1.5 miliona użytkowników:




Podczas drugiego ze streamów Mark oraz Rachel przenieśli się na księżyc, a następnie powrócili do domu Marka, aby odwiedzić jego psa. Nie obyło się jednak bez wpadek, ponieważ między pierwszym a drugim streamem wystąpił błąd, przez który stream musiał rozpocząć się od nowa. Jak widać, technologia wymaga jeszcze dopracowania, jednak jej założenie jest bardzo słuszne. Wirtualna rzeczywistość wykorzystywana w ten sposób ma umożliwić między innymi spotkania z ludźmi, którzy oddaleni są od nas nawet tysiące kilometrów. Co prawda wirtualne spotkanie nigdy nie zastąpi fizycznego kontaktu z drugim człowiekiem, jednak jest to wciąż lepsze przeżycie niż puste wiadomości w Messengerze.


Tutaj znajduje się druga część streamu:


Co myślicie o takiej technologii? Czy może ona rzeczywiście nieść ze sobą ulgę i realną pomoc dla ludzi, czy raczej jest tylko "bajerem", którym pobawić się będą mogli tylko nieliczni?


avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki pisaniu realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.

Snapchat wypuszcza narzędzie do samodzielnego tworzenia animacji

Rewolucja na Instagramie - od teraz możesz obserwować nie tylko profile

Apple celowo zmniejsza wydajność w starszych telefonach?

Idealny sprzęt do obsługi multimediów od dziś w Biedronce

Szykuje się hit sprzedażowy od Xiaomi!

Już wkrótce drony będą mogły wysadzać się w powietrzu!