Marina Joyce jest jednak bezpieczna? Nowe fakty!

Marina Joyce jest jednak bezpieczna? Nowe fakty!

Wczoraj cały Internet oszalał na punkcie rzekomo uprowadzonej Mariny Joyce. Powstało wiele spiskowych teorii, a subskrypcje dziewczyny wzrosły ponad dwukrotnie - z 700 000 do 1 400 000. Ba! Nawet jej znajomi YouTuberzy zareagowali i zrobili na ten temat osobne filmy. Wszystko po to, aby dowiedzieć się, że przez cały ten czas dziewczyna była najprawdopodobniej bezpieczna.


Jeśli nie macie pojęcia kim jest Marina Joyce i co działo się wokół jej osoby, to zapraszamy do naszego wczorajszego artykułu, który znajdziecie (tutaj).


Na znanym brytyjskim serwisie informacyjnym "TheSun", ukazał się wczoraj wywiad z Mariną. Postanowiliśmy go Wam przytoczyć w tym artykule, a jego całość znajdziecie naciskając obrazek poniżej, bądź klikając (tutaj).


Screenshot 2016-07-28 16-14-50

W tym wywiadzie Marina od początku tłumaczy co się wczoraj działo. Zaczyna od tego, że była w szoku gdy weszła na "hashtag" z jej imieniem i nazwiskiem na Twitterze. Co bardzo ciekawe, nie ukrywa ona faktu, że jest zadowolona ze setek tysięcy nowych widzów i milionów wyświetleń pod filmami.


Jeśli pragniecie polskiego źródła tych informacji, to mamy dla Was ciekawą alternatywę! Pewien YouTuber, Dziio, nagrał film, w którym przedstawia kontrargumenty przeciw rzekomemu porwaniu dziewczyny. Kilka z nich jest nie do podważenia. Najmocniejszym jest fragment filmu, który został nagrany przez kuzyna Mariny - YouTubera LukeIsNotSexy. Według niego Marina nie została porwana, a cała akcja jest napędzana przez fanów. Podczas rodzinnej rozmowy dziewczyna była na zakupach, a następnie w domu. Terroryści nie pozwoliliby jej na samotne chodzenie w miejsca publiczne. Niepotrzebnie dopatrywaliśmy się drugiego dna w gestach Mariny, mogliśmy jej wysłuchać gdy mówiła, że "jest OK".




Kolejnym ważnym materiałem jest wywiad z Mariną na kanale Philip DeFranco (ponad 4 miliony subskrypcji). W filmie tym, YouTuberka wyjaśnia całą sytuację. Mówi m.in., że nie spodziewała się takiej reakcji ze strony jej fanów, skoro na streamie mówiła, że wszystko jest z nią dobrze. Marina zapytana o dziwne zachowanie na filmach odpowiedziała natomiast, że zachowywała się tak ja zawsze, a widzowie doszukiwali się w tym drugiego dna. Do tego powiedziała, że najbardziej bawił ją w tym wszystkim fakt, że ludzie przerabiali zdjęcia jej oka i wklejali tam odbicia osób w maskach.




Po zapoznaniu się z powyższymi źródłami doszliśmy do wniosku, że cała akcja nie ma nic wspólnego z teoriami spiskowymi dotyczącymi porwania. Niestety nie wyklucza to teorii z uzależnieniem od  narkotyków bądź chorobą psychiczną. Możliwe, że wszystkie filmy oraz posty zostały dodane tuż po zażyciu środków odurzających. Po otrząśnięciu się po ich zażyciu dziewczyna postanowiła niezwłocznie usunąć kompromitujące video, niestety internet nie zapomina. Kolejną przyczyną może być parcie na sławę, którego nie ukrywa Marina w swoich materiałach. W tym momencie kanał YouTuberki ma ponad milion czterysta tysięcy subskrypcji. Prawdopodobnie niedługo straci część widzów, gdy ludzie dowiedzą się jak było naprawdę.


A Wy co myślicie o całej sprawie? Piszcie w komentarzach!


Redakcja

Redakcja portalu APYnews.pl