Krzysztof Gonciarz o swoim alkoholowym eksperymencie

Krzysztof Gonciarz o swoim alkoholowym eksperymencie

Krzysztof Gonciarz jawi się jako istny człowiek renesansu, który zarówno z kamerą, jak i ze swoim ciałem potrafi wyczyniać cuda. Potwierdzeniem tych słów są jego wszystkie filmy czy maraton w Nowym Jorku, który ostatnio udało mu się pokonać. Nie ma jednak ludzi idealnych i jeśli chodzi o sprawność fizyczną, to jego największą bolączką jest utrzymanie równowagi, co przychodzi mu z trudnością. Jeśli ktoś się zastanawiał, dlaczego tak się dzieje, to ostatni film Krzysztofa eliminuje alkohol jako potencjalny czynnik tego stanu rzeczy. 


Krzysztof Gonciarz przestał on spożywać alkohol w 2017 roku i od tego czasu udało mu się go unikać. Oczywiście takie założenie nie było efektem jakichś problemów, a jedynie zdrowego trybu życia, który Krzysztof coraz bardziej preferuje. Przyznaje jednak, że lubił imprezować, więc w 2017 roku zaszła spora przemiana pod tym względem.

W swoim filmie Gonciarz podsumowuje bezalkoholowy rok i dzieli się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Nie każdy ma w sobie tyle siły i ambicji, by przez tak długi okres powstrzymać się od picia, więc wrażenia Krzysztofa mogą okazać się bezcenne. Wymienia on wady i zalety, jakie niesie za sobą wstrzemięźliwość od picia, a także mówi, jak wygląda jego typowa impreza.



Krzysztof sprawiedliwie odniósł się do omawianej kwestii. Nie przeczy on, że czasem można się znieczulić alkoholem, jednak na dłuższą metę nie jest to nic dobrego i jest znacznie więcej plusów niż minusów odmawiania alkoholu. Warto przyswoić sobie jego słowa i przemyśleć swoje zachowania i nastawienie.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.