Instagramerka została zaatakowana przez rekina podczas robienia zdjęcia

Instagramerka została zaatakowana przez rekina podczas robienia zdjęcia

Jak daleko jesteście w stanie się posunąć, żeby zrobić dobre zdjęcie? Na szczęście nie tak daleko, jak pewna Instagramerka, bo w Polsce nie ma rekinów.


Katarina Zarutskie była na wakacjach na Bahamach, kiedy zobaczyła pływające w wodzie rekiny. No dobra, w takim razie Wy też macie szansę posunąć się tak daleko do zrobienia zdjęcia, ale nie róbcie tego. Katarina niestety nie miała okazji przeczytać tego artykułu i oto co ją spotkało.

Wierząc, że pływające rekiny nie zrobią jej krzywdy, bo widziała już masę zdjęć innych osób w takim "przyjaznym otoczeniu" na Instagramie, weszła do wody i zaczęła pozować.



Zachęcona przez lokalnego mieszkańca Katarina położyła się na plecach i zaczęła unosić się na wodzie wśród rekinów. Po kilku sekundach została pociągnięta pod wodę i nastąpił atak. Przerażający moment został uchwycony na zdjęciu przez ojca jej chłopaka.



Na szczęście Katarina zachowała zimną krew i nie pozwoliła rekinowi na zbyt wiele. Ten jednak zdążył ją ugryźć, lecz Katarina szybko zatamowała krew z ramienia tak, żeby nie dostała się do wody. Krew w wodzie mogłaby przyciągnąć uwagę drapieżników, przez co mogłyby stać się agresywne w stosunku do Instagramerki.

Oto, co powiedziała dla BBC:
W takiej sytuacji Twoje ciało ma tyle adrenaliny, że chce po prostu wydostać się z sytuacji. Jednak ja pozostałam ekstremalnie spokojna. Myślę, że jeśli ktoś zacząłby krzyczeć i wymachiwać rękami, to sytuacja mogłaby być znacznie gorsza.

Ostatecznie Katarina potrzebowała tylko kilku szwów i antybiotyku po ataku rekina i wciąż ma fragment jego zęba w ramieniu. Trzeba przyznać, że o ile decyzja o pozowaniu wśród rekinów była lekkomyślna, to zachowanie Instagramerki podczas ataku można uznać za podręcznikowe i można być pełen podziwu dla jej stalowych nerwów. Niejedna osoba prawdopodobnie spanikowałaby w takiej sytuacji, przez co mogłaby skończyć dużo gorzej od Katariny.

 

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.