Już dziś YouTuber w programie 1 z 10!

Już dziś YouTuber w programie 1 z 10!

Na YouTube możemy znaleźć sporą ilość materiałów przedstawiających jak wyglądałby pojedynek YouTuberów w programie "1 z 10". Wykorzystuje się w nich znane i lubiane teksty występujących twórców, które nie zawsze ociekają kulturą. Oczywiście są one zrobione w celach humorystycznych i nie mają na celu nikogo obrazić. Jakiś czas temu na nagraniach popularnego teleturnieju Telewizji Polskiej zjawił się YouTuber!


Robert "El Buczo" Buczyński (znany także z kanału Hi_5), bo to właśnie o nim mowa, wziął jakiś czas temu udział w nagraniach do "1 z 10". Co ciekawe, udało mu się dotrzeć, aż do finału! To świetny wynik, biorąc pod uwagę to, że w programie nie zawsze są łatwe pytania, a to oznacza, że Robert dysponuje sporym zasobem wiedzy. Niestety będąc tak blisko zwycięstwa, poległ. Jego przeciwnicy okazali się lepsi, ale liczy się sam fakt dojścia do ostatniego etapu w odcinku, czego serdecznie mu gratulujemy!



Jak wyglądał jego występ? Damy sobie rękę uciąć, że z youtubowymi parodiami, takimi jak ta poniżej, miał niewiele wspólnego:




Premiera odcinka z udziałem Roberta Buczyńskiego, będzie miała miejsce dziś o godzinie 18:50 w programie TVP2! W międzyczasie sprawdźcie nasz wywiad z Robertem, który przeprowadziliśmy zaraz po nagraniach teleturnieju.


APYnews: Skąd decyzja o wzięciu udziału w 1 z 10?


El Buczo: Od zawsze oglądałem 1 z 10 i choć ten teleturniej jest starszy ode mnie, to bardzo chciałem spróbować w nim swoich sił. Skąd decyzja? Z YouTubowych przeróbek Gimpera.  A tak na poważnie - myślę że głównie mój nauczyciel od geografii przekonał mnie (pośrednio) do wysłania zgłoszenia. On występował w 1 z 10 i opowiadał nam na lekcji jak to było i w ogóle... Postanowiłem więc spróbować samemu.



Czy przygotowywałeś się do tego konkursu? Jeśli tak, to w jaki sposób?


Uważam że nie można się do tego teleturnieju przygotowywać, nie ma też recepty na sukces. Dużo zależy od szczęścia. Możesz dostać od początku dwa mega trudne pytania i pożegnać się z grą, a równie dobrze pan Sznuk może spytać cię o liczbę zawodników w drużynie piłki nożnej, albo stolicę Brazylii.


Jak było na miejscu?


Jak już mój pociąg dojechał na dworzec w Lublinie, czekała na mnie ekipa telewizyjna która zawiozła mnie busem TVP pod samą siedzibę. Tam formalności, krotki film regulaminowy i przywitanie ze wszystkimi (chociaż wydaje mi się, że bylem jedynym który się przywitał z resztą uczestników). Oczywiście make up, kolejne podpisy i w końcu wchodzimy do studio. Tam wszystko trwa 5 razy dłużej niż w TV, ponieważ teleturniej nie leci na żywo i każda wizytówka (nazywam się, jestem z, moje zainteresowania) jest powtarzana 3 razy. Później spotkały mnie problemy techniczne, ale zakładając że normalnie ich nie ma, po wizytówkach jest dosłownie chwila rozluźnienia i zaczynamy teleturniej. Największy stres przy pierwszym pytaniu, bo lipa byłaby gdybym nie dostał się do 2 etapu. Ok, gładko poszło, bezbłędnie do drugiego etapu. Potem już gorzej, bo każdy może cie wyznaczyć. Ja starałem się mówić do uczestników przed nagraniem jak najmniej żeby nic o mnie nie wiedzieli. Sprawdziło się,bo przeszedłem do finału jako jeden z trzech, pytany pięć razy. Została mi jedna szansa, więc widzicie ze szczęście gra główna role w tym programie. Finał! Znowu nagrania wizytówek, znowu problemy techniczne. Poszło. Przyciska pan numer 1, przyciska pani numer 3. Skąd oni wiedzą jakichś greckich bogów albo typy związków chemicznych... Dobra, jest łatwiejsze pytanie, zgłosiłem się bo uznałem że potas nie jest metalem (przecież to witaminka występująca w bananach). Utraciłem szansę. .. Wtedy dostałem takiego stresika, że myślałem o wszystkim innym oprócz o zadawanych pytaniach. Gość już z 50pkt nabił, wyznacza mnie, odpowiadam. Potem gra się toczy tak jak zwykle wiec o tym już nie będę opowiadał. Odpadłem z wynikiem 31 pkt. Pan który wygrał zdobył 173pkt, a druga pani miała ok. 100pkt. Potem zwycięzca pochwalił się że to jego czwarty finał w tym teleturnieju. Ulżyło mi, że przegrałem z takim mistrzem. Potem nagrody od pani Sylwii (które są atrapami - prawdziwe nagrody dostaliśmy za kulisami). Dla mnie szwajcarski zegarek i jakiś program antywirusowy. Zwrot kosztów dojazdu i do domu! Oczywiście, jak na mnie przystało, wróciłem autostopem.




1z10 el buczo Selfie w studio, które zna chyba każdy Polak robi wrażenie!


Czy jesteś zadowolony ze swojego wyniku? Spodziewałeś się, że dojedziesz aż do finału?


Nie spodziewałem się niczego, pojechałem na nagrania z nadzieją " Robert, tylko się nie skompromituj". Chyba się udało. Chciałem chyba po prostu nie odpaść jako pierwszy. Jak doszedłem do finału to poczułem ulgę, bo dla mnie to mega osiągnięcie wygrać z takim inżynierem, albo nauczycielem. Wiadomo że chciałem wygrać grę, bo w końcu mógłbym kupić sobie normalny komputer do montażu i przestać jeździć do Niemiec kilkaset kilometrów do kolegi, żeby zmontować kilka filmów. Nie udało się, ale może za 3lata. Polecam każdemu spróbować gry w tym teleturnieju, niezłe emocje i niesamowite przeżycie. Warto sprawdzić swoją wiedzę (i szczęście). Pozdrawiam!




1z10 Pamiątkowe zdjęcie Roberta wraz ze wszystkimi uczestnikami programu

Dziękujemy Robert za udzielenie wywiadu! Jeśli jesteście ciekawi twórczości "El Buczo", to wbijajcie na jego kanał klikając tutaj.


Redakcja

Redakcja portalu APYnews.pl