James Charles z trudnym powrotem na YouTube

James Charles z trudnym powrotem na YouTube

James Charles powrócił na YouTube po trzech miesiącach przerwy. Jeden z najbardziej wpływowych influencerów na świecie opublikował długie oświadczenie odnośnie ostatnich wydarzeń, po czym zaczął nagrywać standardowy content.


W kwietniu bieżącego roku mieliśmy do czynienia ze swoistym skandalem. Na jaw wyszło bowiem, iż James Charles korespondował z nieletnimi chłopcami w kontekście seksualnym. Na influencera posypała się lawina negatywnych opinii, a większość marek (w tym sam YouTube) zdecydowało się na zerwanie współpracy z mężczyzną.

Minęły niemalże trzy miesiące, a James Charles postanowił powrócić do internetowego świata. Na początku lipca opublikował na swoim kanale półgodzinny materiał będący swoistym oświadczeniem oraz wytłumaczeniem całej sytuacji. Autorefleksyjny film szybko stał się najbardziej krytykowanym klipem na YouTube ostatnich tygodni (221 tys. polubień oraz 135 tys. łapek w dół).



Sekcja komentarzy również nie pozostawiła na Jamesie suchej nitki. Pokaźna część internautów uważa, że influencer cały czas uważa siebie za ofiarę skandalu i chce zrzucić winę na innych.

Źródło: YouTube


James Charles postanowił jednak szybko powrócić do swojego standardowego contentu. Zaledwie trzy dni temu wstawił materiał, gdzie piecze ciastka. Negatywnych ocen jest już o wiele mniej, bo zaledwie 23 tys. w porównaniu do 110 tys. pozytywnych. Wyświetlenia jednak również - jak na zasięgi twórcy - nie powalają. W przeciągu kilkudziesięciu godzin film obejrzano 1,6 mln razy.



W myśl popularnego powiedzenia "w internecie nic nie ginie" można sądzić, iż skandal z Jamesem w roli głównej zostanie w pamięci internautów na długi czas. Ludzka pamięć jest jednak często krótkotrwała i już pojawiają się głosy o tym, że użytkownicy niedługo będą oglądali influencera tak, jakby ostatnia sytuacja była fikcją.

Czy tak będzie? Trudno teraz to stwierdzić, ale malejąca liczba łapek w dół nieco zdaje się to potwierdzać. Czas pokaże. James bez wątpienia jednak musi ciężko pracować by odbudować swoją reputację.

 

Co sądzicie o powrocie Jamesa Charlesa na YouTube? Dajcie znać w komentarzach!


avatar

Piotr Malinowski

Student dziennikarstwa, zapalony fan gier studia Piranha Bytes. W wolnym czasie zajmuje się tworzeniem projektów na YouTube, nauką języków oraz rozwijaniem swojej pisarskiej pasji. Dla „APYnews.pl” pisze od marca 2016 r.