Płacenie za iPhone'a w groszach stało się modne, ale nie każdemu wychodzi

Płacenie za iPhone'a w groszach stało się modne, ale nie każdemu wychodzi

Istnieje stare, polskie przysłowie, które mówi, że płaci się za coś jak "za zboże". W dzisiejszych czasach można je trochę uaktualnić i mówić, że płaci się za coś jak "za iPhone'a". Czyli drogo... i w groszówkach. 


Nie bez powodu w ostatnim czasie pojawiło się kilka osób, które chciały kupić nowego iPhone'a XS za pomocą bilonu. Urządzenia Apple są bowiem synonimem luksusu i dużych wydatków, więc ludzie przewrotnie chcą kupować go na najróżniejsze sposoby. Tak oto ten Rosjanin wraz z kolegami wniósł do autoryzowanego dystrybutora sprzętów Apple w tym kraju wannę pełną rosyjskich miedziaków.



We wnętrzu wanny znalazło się około sto tysięcy rubli, czyli jakieś 1400 dolarów, których potrzeba na zakup iPhone'a XS z 256 GB pamięci wewnętrznej. Biedny sprzedawca nie mógł odmówić zakupu specyficznemu klientowi i jak widać, dzielnie zliczył należność za sprzęt.

Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia, gdyż Dawid Frank ostatnio spróbował tej samej "sztuczki". Wsypał on do wózka około 60 tysięcy monet, czyli trzy tysiące złotych i chciał kupić iPhone'a XS. Sprzedawca widząc ilość pieniędzy, przeraził się i definitywnie odmówił sprzedaży telefonu. Dawid był więc zmuszony zapłacić kartą:



Chociaż zabawa z tak ogromną ilością monet może być fajna, to jednak trzeba pamiętać, że ekspedientom może to przysporzyć ogromnego problemu i utrudnić ich pracę w bardzo dużym stopniu.

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.