Facebook będzie walczyć z antyszczepionkowcami

Facebook będzie walczyć z antyszczepionkowcami

Social media są dostępne dla każdego - jest to zarówno piękne, jak i przerażające i niebezpieczne. Jeden z największych serwisów społecznościowych, czyli Facebook, zdecydował, że już nie będzie przyglądać się biernie takiemu stanowi rzeczy. 


To ważny krok i duży problem społeczny, który w dużej mierze rozgrywa się właśnie na Facebooku. Antyszczepionkowcy bardzo aktywnie wykorzystują wszelkie media społecznościowe do szerzenia swoich poglądów oraz namawiania do zrezygnowania ze szczepień.

Facebook zapowiedział wprowadzenie skuteczniejszych metod zwalczania treści, które pochodzą od grup antyszczepionkowców. Deweloperzy platformy postanowili tak tuż po przypadkach zachorowań na odrę w Waszyngtonie i interwencji amerykańskiego kongresmena w tej sprawie. Adam Schiff, czyli członek Izby Reprezentantów, wystosował bowiem list do Facebooka oraz Google z apelem o ograniczenie aktywności antyszczepionkowców.



Problem w tym, że według doniesień Bloomberga czy Guardiana w ostatnim czasie grupy antyszczepionkowców wykupiły na Facebooku sponsorowanie swoich treści. System reklamowy serwisu natomiast zaakceptował je, przez co tego typu materiały były promowane, a ich zasięg skutecznie zwiększany. Teraz serwis próbuje wycofać się ze swoich decyzji.

W komunikacie przesłanym dla serwisu Wirtualnemedia.pl polski oddział Facebook wyjaśnił, na czym będzie polegać jego walka z tego typu treściami:
Wszystko, co zagraża bezpieczeństwu i ochronie naszej społeczności, stanowi dla nas priorytet. Aktywnie działamy na kilku frontach, aby zapobiegać powszechnemu rozprzestrzenianiu się fałszywych i mylących treści na Facebooku – treści antyszczepionkowe kwalifikują się do fact-checkingu, pracujemy także nad dodatkowymi możliwościami wykrywania ich. Odkryliśmy, że content związany z tematyką antyszczepionkową nie jest często udostępniany w News Feedzie czy na platformie w ogóle, choć może pojawiać się w Grupach oraz w wyszukiwarce. W związku z tym szukamy dodatkowych sposobów, aby skutecznie uporać się z tym problemem – redukując bądź usuwając tego typu treści z rekomendacji, jak np. z zakładki „Propozycje dla Ciebie” w Grupach oraz marginalizując powiązane wyniki wyszukiwania. Jednocześnie upewniamy się, że dostępne są treści wiarygodne i wysokiej jakości. Ponadto, podejmujemy odrębne działania w zakresie niskojakościowych lub wprowadzających w błąd treści dotyczących zdrowia, z uwagi na ich potencjalną szkodliwość dla społeczeństwa.

Jeśli chodzi o odpowiedź od Google na list kongresmena, to gigant z Mountain View zaznaczył, że na YouTube już od pewnego czasu dostęp do treści stanowiących dezinformację jest ograniczony. Oczywiście tyczy się to także do materiałów publikowanych przez środowiska antyszczepionkowe.

Źródło: Wirtualnemedia

avatar

Grzegorz Majchrzak

Moją pasją jest pisanie, dlatego studiuję filologię polską. Dzięki niej realizuję różne pasje: muzyczne, sportowe, książkowe oraz filmowe. Poprzez pisanie poznaję także świat w kulturalny sposób.